hej dziewczyny co do przygotowan obecnych dzieci do pojawienia sie nowego w domu, to my rowniez poczynilismy przypadkowo kroki. bedac przed swietami w markecie przechodzilam obok ksiazeczek i wpadloa mi w rece taka w twardej oprawie o tytule " bede miec rodzenstwo to nic strasznego", zaintrygowana zajrzalam do srodka i moim oczom ukazal sie tekst: zuzia jest owinieta w cieply kocyk na raczce ma opaske ze swoim imieniem" a wlasnie dowiedzielismy sie, ze prawdopodobnie zostaniemy rodzicami dziewczynki, wiec ksiazke szybko do koszyka i od tej pory czytam ja naszemu olkowi kilkanascie razy dziennie

dodam, ze olek bedzie mial 2 lata dopiero 25 lutego i ta ksiazka akurat jest dopasowana do jego wieku, sam ja przynosi i karze sobie czytac o zuzi
a co do prania kiedy bylam w ciazy z olkiem pralam wszystko, kocyki tez w plynie do prania lovella, ale tak krotko przed terminem porodu, potem wszystko prasowalam i odkladalam do komody.
a co do wczesniejszych przygotowan to w szkole rodzenia polozna powiedziala, zeby spakowac torbe do szpitala tak miesiac przed porodem i podala nam liste niezbednych rzeczy. uwiezcie w godzinie W nie biegalam nerwowo szukajac wszystkiego, moj M poprostu wyjal z szafy torbe i jednego stresu nam to oszczedzilo

a torbe z ubrankami na wyjscie dzidzi spakowalam tez wczesniej i moj M byl mi za to wdzieczny i jest do dzisiaj. tak wogole to wyobrazam sobie co by ten moj M przygotowal i sama sie do siebie usmiecham

olek pewnie by musial wracac w mojej kurtce owniety bo tatus zapomnial by zabrac dla niego polowe rzeczy
