Wybaczcie kochane, że zamęczam was moimi finansami, ale nikt nie da mi się wygadać w tym temacie. Możecie nie czytać ;-)
Matko Bosko jakie te kredyty są lichwiarskie, a podobno miało to być zabronione

Wyobraźcie sobie, że biorąc 20 tysięcy na 8 lat, miesięczna rata wyniesie 400 zł, co wychodzi... Uwaga... 38 400 zł!!! A jesli dodamy, iż jest to zmienny procent, odsetki mogą przekroczyć wartośc kredytu
No ale nie mogę mojej mamusi obciążać na raty 900 zł miesięcznie (juz ma hipotekę 500 zł, więc dodatkowe 400 daje 900), więc ona weźmie kredyt w banku na 10 tysiecy (dużo korzystniejsze warunki), a drugie 10 tysięcy ja i mój M. weźmiemy od teściówki i będziemy spłacać jej 5 lat po 200 zł, jak już się urządzimy. Takie cos proponowała mojej mamie, ale to przecież nie ratuje sytuacji, bo miesięczna kwota będzie taka sama. Mam jeszcze siostrę, która za 2 lata pójdzie na studia a to też są koszty. Mam nadzieje, że teściówka sie na to zgodzi, bo jak nie, to moja mama wyzionie ducha finansowego z nadpłaty prowizji i ubezpieczeń :-(
Dobranoc dziewczynki moje!