reklama

Kwiecień 2009

Bubasek,ale ja nie pogrubiałam tekstu:sorry2:
Ech,nie mam siły jakoś się cieszyć,w ogóle nie mam siły.
Jeszcze te 2,5 tyg. takie ważne, a potem...walczymy dalej.Ma poczucie humoru ten mój gin.
 
reklama
koga sliczne zdjecia:tak:
Gabi super ze mala zdrowo rosnie, a Ty jak jeszcze troszke polezysz to nic sie niestanie, w koncu czego nierobi sie dla dzieci, lez i odpoczywaj jeszcze chwila i wpadniesz w szal zakupow to czas szybciej zleci:-)dbaj o siebie.

osmioraczki:szok: jej ja bym chyba niedala rady
 
hej:) gratuluje Gabi udanej wizyty:) ja tez głównie leżę więc poleżymy razem:)

Dziewczynki powiedzcie mi jak odczuwacie czkawkę...bo niepokoją mnie takie dziwne ruchy Małej:) takie jakby pulsowanie... co 2-3 sekundy. Mam to po lewej stronie na dole, boję się że z Małą coś nie tak...wcześniej nie zwracałam na to uwagi ale w necie naczytałam się o drgawkach płodu a wizytę mam dopiero za tydzień:(

obiadek już zrobiony, chociaż wcale mi się nie chciało, pozdrawiam powiększające się grono chorowitków:)) Oby do wiosny:)
 
dzięki za miłe słowa dziewczyny ! wtedy byłam jeszcze 3 lata młodsza:-D, kolega zrobił ją nam za darmo i zdjęcia z wesela też nam robił - generalnie polecam go bardzo- z zawodu jest informatykiem,a fotografia to jego pasja - znajomym robi zdjęcia za darmo ale przyjmuje tez normalnie zlecenia za pieniądze aczkolwiek zdaje się, że nie bierze dużo, bo to nie jest jego źródło utrzymania, no i na dniach zostanie tatą:tak: te pliki pt ciąża to jego żona:happy:

Gabi - no w sumie dobre wieści i fajnie że córeczka urokliwa;-):-D

Ma Dunia - czekam na zdjęcia pokoju maluszka! my za malowanie weźmiemy się chyba dopiero w marcu:sorry2:

Bubasku - przynajmniej córcia asertywna ;-) i pokazuje gdzie wszystkich ma ...:-D
 
uwazam ze niemasz sie czym martwic ja wlasnie w ten sposob odczowam czkawke dzidzi:tak:

ja tez juz obiadek zrobilam dzisiaj krupniczek, zaraz siadamy z mala jesc bo juz glodna sie zrobilam niebede czekala dzis na mojego mezusia, niech je sam:-D
 
Gabi super!

Kainkas moj tez miewa czkawke, dzisiaj dla odmiany stopka mi masaz wewnetrzny robi...

Dol sie poglebia, szczerzenie nie pomoglo...Napier*** mi łydki, dodatkowo boli mnie jak diabli w pachwinie, jak sobie pomysle, ze jutro musze do gina po zaswiadczenie do pracy jechac... zazdroszcze Wam remontow...my zalatwiamy pozwolenia na budowe domku, ale zanim sie tam wprowadzimy, Bejbis pewnie pojdzie do szkoly... dobra, nie smuce, na dzisiaj koniec z pisaniem. Jak sie podoluje troche, to moze jutro bedzie lepiej...
 
ja wrocilam od lekarza
nie jest dobrze z glukoza mam podwyzszona. tak mi wyszlo z 50....jutro ide na 75 i zobaczymy. Jesli przesiewowy (50) byl za wysoki a diagnostyczny (75) wyjdzie ok to nie ma sie co denerwowac. jesli nie to dietka i glukometr
 
ja wkoncu dotarlam do domu:-)
od rana poza domem;-) ale ciesze sie, bo pare sklepow dzidziusiowych zwiedzilismy i pare drobiazgow pokupowalismy, a za wiekszymi rzeczami sie rozgladalismy:tak: wozka oczywiscie nie wybralismy i jeszcze jutro jedziemy na druga czesc miasta, moze cos znajdziemy:zawstydzona/y: ale bedzie ciezko, bo te co mi sie z allegro podobaly, to w rzeczywistosci nie sa az tak fajne i chyba koncepcja sie troche zmieni:dry:nio nic musze mezusia dzisiaj wieczorem zaciagnac przed komputer i moze razem cos wybierzemy sensownego:tak:
jesli chodzi o te osmioraczki to niby fajna sprawa;-) nie kazdy ma takie szczescie:-D hi hi ale ja chyba jednak taka az szczesciara nie chcialabym byc:sorry2: mi teraz sobie trudno jest wyobrazic opieke nad jednym maluszkiem, a co dopiero nad osmioma:szok: coraz bardziej czuje sie przerazona, ze mozemy sobie rady nie dac:zawstydzona/y:
Gabi super ze malutka rosnie zdrowo:tak::-) byle tak dalej:tak: nio a ty nie wyladowalas w szpitalu, wiec wczorajsze obawy nie byly uzasadnione;-) ciesze sie, ze takie wiesci przynosisz, bo nawet dzisiaj na zakupkach myslalam jak tam twoja wizyta:tak:
nio nic lece jakis obiadek przygotowac, bo pozniej na wizyte do mojej "mamusi" jade i coraz bardziej nerwy mnie tluka:dry: jakby w tv mowili o tym, ze jakas masakra rodzinna byla w krk to znaczy, ze to moja sprawka:sorry2:
nio i jeszcze musze mezusiowi jakos przetlumaczyc, bo on juz caly w nerwach chodzi po domu, ze ja takie stresy bede miala dzisiaj;-) poki co to on ta rozmowe przezywa bardziej odemnie, a chyba powinno byc odwrotnie:-D hi hi jak on to stwierdzil, teraz moze widzi, ze wmiare spokojna jestem, ale doskonale sobie zdaje sprawe jak ja w ciagu sekundy ze stanu calkowitego spokoju potrafie popasc w furie:-p
mam nadzieje, ze jak zajrze ozniej to nie bede miala epopei do nadrobienia:-D hi hi 3majcie sie cieplutko, bo faktycznie pogoda jest okropna:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry