reklama

Kwiecień 2009

No to chyba faktycznie przejde na jakies normalne proszki, bo to jest tragedia... dzieki Kobiełki za porady:-)

Ejjj a dzisiaj cos cicho o jedzeniu:tak::tak::tak: alez mam dzisiaj ochote na nalesniki z budyniem z brzoskwiniami.....o matko.... i polewa czekoladowa....a M wraca z pracy dopiero ok. 20...no jakos musze wytrwac:-)
 
reklama
a u mnie była koleżanka właśnie i wuzetki przyniosła ( też w ciąży koleżanka):-):-):-) niebo dla podniebienia
a teraz maż przyszedł z pracy i śliwki mi przyniósł w kompocie bo już od wczoraj mam pragnienie na nie:rofl2::rofl2::rofl2:
 
Cześć laski :blink:

Nie było mnie tydzień i chyba już nie nadrobię tym bardzień że nie mam czasu na posiadówki:-( ale..... pokoik dla moich dzieciorów skończony :-) dziś skończyliśmy skręcać mebelki i teraz czas na przeprowadzkę ciuchową i nie tylko- mojej córci do nowego pokoju. Zrobiłam już też pranie ciuszków dla synka więc prasowania cd mnie czeka :dry:

Nie wiem co się działo u Was, mam nadzieję że wizyty które się odbyły pod moją nieobecność zakończone sukcesami ;-)
Pozdrawiam wszystkie kwietnióweczki.
 
Ja do prania tez kupiłam Jelpa. I tak sobie planowałam ze w tym tygodniu wszystkie rzeczy będą wyprane i dzisiaj chciałam już prasować- oczywiście jak na złość zepsuło mi sie żelazko:-( Trzeba jechac kupić nowe.
Za to nie mogę się doczekac jutra bo jedziemy na zakupy po łóżeczko, wanienke itd...

A teraz idę robić budyn bo mnie ochota naszła:)))
 
reklama
Znalazłam wieści o Liliann.Dziewczynki ważą 800 i 820 g i są w stanie krytycznym:-(

Rzeczywiście kruszynki... ale trzeba byc dobrej myśli.
Jak moja przyjaciółka była na porodówce to w tym samym czasie kobietka urodziła maleństwo które ważyło jakieś 650 g. I udało się je uratować... Trzymamy mocno kciuki za Liliann i jej córeczki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry