Gabi
maj'05 kwiecień '09
Trochę Was poczytałam,ale po łebkach,sory
strasznie dużo piszecie,a ja na kilku wątkach oprócz kwietnia piszę;-)
Szczęśliwa,trzymaj się.Teraz to naprawdę pikuś.Po 34 tyg. dziecko już samo oddycha.Ja leże od 17 tyg.No czasem nie wyrabiam jak wczoraj,przyznaję bez bicia.
A ile masz tej szyjki konkretnie?
Ja liczyłam ruchy jak leżałam na patologii.Trzeba było liczyć 3 razy dziennie przez godzinę
(chyba,żeby pacjentki miały zajęcie i nie marudziły).Wpisywałyśmy wszystkie ruchy ile było przez godzinę.No,ja potem oszukiwałam
,bo dziewczyny liczyły do 20,a ja do 120,takie to moje dziecię energiczne,do tej pory
Jak u kogoś sie nie ruszało,to trzeba było liczyć następną godzinę.Miały być minimum 2 ruchy przez te 2 godz.Jak nie było,to przychodził lekarz i stwierdzał,że trzeba później policzyć.
Jak nie leżałam w szpitalu to gin mi kazał liczyć wszystkie ruchy w ciągu wybranej przez siebie godziny,co dzień o tej samej porze.
Ale wyjaśnił,że tak naprawdę to nie ma znaczenia ile tych ruchów jest.Chodzi o to,żeby uczulić ciężarną na jakieś zmiany.Bo każde dziecko jest inne,ważne,żeby wyłapać jak coś się dzieje zupełnie innego,niepokojącego.
A moje dzicię teraz w okresach aktywności też daje,tak jak M,mało nie wyskoczy.więc liczenie do 10 to dla mnie śmieszne (chyba w 10 sekund).
To tyle.Trzymajcie kciuki żeby mi ten kaszel przeszedł i szyjka,żeby kaszlenie wytrzymała.Paaaaaaaaaaa.
strasznie dużo piszecie,a ja na kilku wątkach oprócz kwietnia piszę;-)Szczęśliwa,trzymaj się.Teraz to naprawdę pikuś.Po 34 tyg. dziecko już samo oddycha.Ja leże od 17 tyg.No czasem nie wyrabiam jak wczoraj,przyznaję bez bicia.

A ile masz tej szyjki konkretnie?
Ja liczyłam ruchy jak leżałam na patologii.Trzeba było liczyć 3 razy dziennie przez godzinę
(chyba,żeby pacjentki miały zajęcie i nie marudziły).Wpisywałyśmy wszystkie ruchy ile było przez godzinę.No,ja potem oszukiwałam
,bo dziewczyny liczyły do 20,a ja do 120,takie to moje dziecię energiczne,do tej pory
Jak u kogoś sie nie ruszało,to trzeba było liczyć następną godzinę.Miały być minimum 2 ruchy przez te 2 godz.Jak nie było,to przychodził lekarz i stwierdzał,że trzeba później policzyć.Jak nie leżałam w szpitalu to gin mi kazał liczyć wszystkie ruchy w ciągu wybranej przez siebie godziny,co dzień o tej samej porze.
Ale wyjaśnił,że tak naprawdę to nie ma znaczenia ile tych ruchów jest.Chodzi o to,żeby uczulić ciężarną na jakieś zmiany.Bo każde dziecko jest inne,ważne,żeby wyłapać jak coś się dzieje zupełnie innego,niepokojącego.
A moje dzicię teraz w okresach aktywności też daje,tak jak M,mało nie wyskoczy.więc liczenie do 10 to dla mnie śmieszne (chyba w 10 sekund).
To tyle.Trzymajcie kciuki żeby mi ten kaszel przeszedł i szyjka,żeby kaszlenie wytrzymała.Paaaaaaaaaaa.
.
teraz pasuje sie za jakis obiadek wziasc, a pozniej znowu relaks;-) pogoda u nas kichowata, wiec pewnie na spacerek nie pojdziemy, ale mezus mowil cos o komedii romantycznej;-):-)

Może któraś z Was miała takie objawy a ja boję się niepotrzebnie