reklama

Kwiecień 2009

reklama
Witam po przerwie,
Miałam z wami zacząć już wcześniej pisać - ale po pierwszym poście zaczęły się u mnie problemy i tak wyszło kiepsko z pisaniem ...

W piątek miałam wizytę u gina i szyjka w przeciągu 3 tyg (!!!!) skrociła mi się z 3,8cm do ok 2 cm :( !!! Mam nakaz leżenia, biore cordafen,magnez, scopolan i zelazo...i we wtorek ide na założenie krązka podtrzymującego-pessar. Gin chciał mi go założyć już w piątek ale najpierw musze zwalczyć ewentualne bakterie w pochwie i dostałam do wtorku globulki.
Jestem załamana, z córką w ciąży robiłam wszystko, studia,przeprowadzki, długie spacery a teraz... teraz az się boje bo leżenie przy 1,8 roku córeczce nie jest łatwe, ale na szczęściemam do pomocy całą rodzinkę-uff. Teraz będę pewnie często na forum bo co tu w łóżku robić.
Lekarza kazał mi wytrzymać 6 tyg i powiedział że wtedybędę mogła już spokojnie rodzić..ja marzę aby dotrwać do 37tyg... oby ten pessar podziałał!

Ach, bo nie dopisałam- trar jestem w 29t0d i termin planowo mam na 26 kwietnia.
 
Witam wszystkich! Wreszcie nadrobiłam zaległości.

Koleżanka, która niedawno została świeżo upieczoną mamą mówi, że z usg często wychodzi wcześniejszy termin i mam się mać kalendarzowej wersji..
Zgadzam się z Twoją koleżanką. Też nie sugeruję się za bardzo terminami z USG, bo one się zmieniają. Tylko tym z OM. Jak byłam w ciąży z Anią to miałam duży brzuch i lekarz mi mówił, że jak donoszę do końca kwietnia to będzie dobrze. Tymczsem urodziłam dokładnie w dniu terminu z OM, czyli 19 maja. Ania była duża - 4080 g i 63 cm. Z USG dlatego wychodziły mi wcześniejsze terminy.
Jak byłam 3 tyg. temu na USG to termin wyszedł dzień po tym z OM, więc mam nadzieję, że tym razem córeczka będzie mniejsza.

Skunkanka Po co ty obszywasz pieluchy? Jakich wzorek? :confused:

osa_24
w jakim wieku jest Twój synek?

Kamile85
współczuję remontu. Na szczęście my mamy to juz za sobą. Nie chciałam, żeby to wyglądało jak u Ciebie - z dużym brzuchem już się człowiek szybko męczy. My robiliśmy remont w grudniu. Mój M chciała dopiero w styczniu, ale się uparłam. Tak chociaż mieliśmy deadline - święta ;-):-)
 
Hejka też dziś po łepkach czytam bo niestety nie mam zbytno dostepu do neta e week-end- Mąż, Brat i Córka szaleli:tak:.
A co skracających się szyjek, nie wiem jak to teraz u mnie, ale we wtorek lekarz mówił,że mam rozwarcie na 1 cm. a dziś stwierdziłam,że brzusio mo się opuścił i wciaż czuję parcie na pęcherz jakbym do WC chciała, a jakoś nic nie leci:sorry2:.
Ups byleby mnie prędzej nie wzięło bo to dopiero 32/33 tc:szok: Może któraś z Was miała takie objawy a ja boję się niepotrzebnie:zawstydzona/y: i M po kątach z nerwów przestawiam:baffled:.
U mnie koleżanka ostatnio leżała dwa miesiące z rozwarciem 2cm i w rezultacie urodziła po terminie dlatego bądź dobrej myśli !!

Witam:)
Ja już kiedyś się tutaj pokazałam, ale jakoś umilkłam i wróciłam pewnie dlatego, że siedzę w domu na zwolnieniu...i jakoś się nie odnajduję...
teraz mam duużo czasu na forum:-)

Witaj Siruna... miłego doczytywania - u nas jest ciężko doczytać wszystko na 100% :D więc powodzenia życzę


Czesc Laseczki!!!
Wstanieta i wlasnie kawkuje. Dzisiaj w planie mamy wycieczke do Ikei po komode, bo mnie kusi, zeby choc troche dostosowac ten nasz jeden pokoj...w sumie fajnie sie tak zyje na jednym pokoju, jak w kolchozie...

No cóż na pocieszenie mój mąż jak był malutki mieszkał w dwu pokojowym mieszkanku do 7 roku życia... on z rodzicami i o 3,5 roku młodszą siostrą w jednym w drugim pokoju jego dziadkowie... do tego okazjonalnie na dłuższe okresy pojawiała się albo prababcia albo pradziadkowie (niestety nie wiem czy pojedynczo czy w dwójkę...)
Wiem, że mamy inne czasy ale jakieś pocieszenie jest :D


Co do reszty wpisów to mój mąż albo jest święty albo ja mam anielską cierpliwość... tylko że z jednej strony ja zawsze byłam tolerancyjna w stosunku do wielu rzeczy a z drugiej to B. w szczególności teraz się pyta czy mam na coś ochotę, czy może jeszcze pograć, czy mi nie będzie przeszkadzał zapach alkoholu... itp.
Jedyne co mnie irytuje to jego pozorna obojętność co do zakupów dla maleństwa... najpierw mi wmawia, że jest mu wszystko jedno jakie łóżeczko, a później oglądamy sobie na żywo i się okazuje, że to mu się nie podoba i na pewno nie ten kolor - dlaczego wcześniej mi nie powiedział? miała bym już połowę wykreśloną to nie... dobrze, że co do pościeli się chociaż dogadaliśmy :D

Co do teściowych to mają do nas strasznie daleko dlatego nikt nam się do pomocy niestety nie nawinie... na dłuższy pobyt się nie zapowiada bo tak jak lubię swoich teściów to tygodnia z nimi nie wytrzymam z dzieckiem (już przerabiałam nauki podczas ich pierwszej wizyty np. jak i czym czyścić kuchenkę i zlewozmywak, żeby się świeciły...). Z drugiej strony mój mąż nie zniesie mojej mamy przez dłuższy czas więc musimy się zdać sami na siebie :D

No nic straszliwie się rozpisałam... do przeczytania po południu - może już będę wiedziała jak prawko odebrać :D
 
Dzien dobry Ciężarówki

Coś chyba dzisiaj dłużej pospałyście, a ja się obudzilam jak M wychodził do pracy i już nie mogę spać.
Na szczęscie wczoraj udało nam sie z M dojśc do pseudo-porozumienia i sytuacja jest w miare spokojna. Zobaczymy jak długo...

Siruna i malagosiak.p witajcie ponownie :)

Kochane trzymam mocno kciuki za Wasze szyjki, coby się nie skracały wredoty jedne i nie rozwierały. Niech poczekają jeszcze te parę tygodni:wściekła/y: A Wam cierpliwości w leżeniu życzę.:tak:

Powodzenia wszystkim urządzającym domki :)

Ja dzisiaj postanowiłam podsumować listę zakupów i w tym tygodniu zakończyć kupowanie wszystkich drobiazgów. Zostanie juz tylko wózek i fotelik.
No i mam zamiar też w tym tygodniu rozliczyć PITa, o ile dostane już to zaświadczenie z banku. Takie oto plany od poniedziałku.;-)

milego dnia i kopniaki od Toli;-)
 
... No i mam zamiar też w tym tygodniu rozliczyć PITa, o ile dostane już to zaświadczenie z banku...

A my nie dostaliśmy jeszcze naszych PIT 11 z pracy więc lipa z rozliczaniem, a chciałam jak najszybciej, żeby kasa przed maleństwem się pojawiła ale nie ma to jak opieszałość w dużych firmach... mam nadzieję, że PITy będą przed 28 lutego do odbioru...
 
Dzień dobry :)
U nas piękna pogoda za oknem więc córcia już z dziadkiem na spacerze a ja spokojnie moge w tym czasie leżeć.

Co do mężów to mój początkowo mało był zaaferowany moją ciążą ale.. po ostatniej wizycie u ginekologa-chodzi ze mną na wizyty- wszystko mu sięprzestawiło i w przeciągu weekendu kupił i pozamawiał wszystko już dla naszego syneczka ;) aż jestem w szoku!! Sam wybrał wozek-Mura 4 maxi cosi, fotelik, przewijak i takie tam. A ja leze i warcze na wszystkich bo po pierwsze strasznie się denerwuje o dzidzie, po drugie nie moge się zajmować córcią przy której do tej pory wszystko sama robiłam, po trzecie niecierpie być unieruchomiona a tu jeszcze tyle musze wytrzymać- brak mi cierpliwości..
 
reklama
A my nie dostaliśmy jeszcze naszych PIT 11 z pracy więc lipa z rozliczaniem, a chciałam jak najszybciej, żeby kasa przed maleństwem się pojawiła ale nie ma to jak opieszałość w dużych firmach... mam nadzieję, że PITy będą przed 28 lutego do odbioru...

Ja też myślałam, że sobie jeszcze poczekam i że będę musiała osobiście się udać do pracy po niego, ale ku mojemu zaskoczeniu w ubiegłym tygodniu przysłali mi pocztą:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry