adusia3
Fanka BB :)
Witam wszystkie kwietniowe panienki:-).Nareszcia dopchnęłam się do kompa.Dzieci zaprowadziłam do szkoły to teraz tylko pies mi przeszkadza w pisaniu bo bawić mu się zachciewa... Po lekturze wczorajszej jestem lekko spanikowana tymi szyjkami. mam nadzieję że u mnie jest ok. Kręgosłup mi wysiadł a w zasadzie to krzyż,boli tak mocno że wieczorem łażę jak paralityk,a w nocy jak przewracam się z boku na bok to budzę się za każdym razem... masakra i do tego żeby mi nie było przykro drętwieją mi ręce w nocy.Doszłam do wniosku że ciąża zaczyna mi ciążyć.Jestem marudna bo ciągle mnie coś kłuje,uwiera,strzyka i boli.Jak słucham samej siebie to mi niedobrze,na szczęście mój mąż to oaza pokoju i ciężko go sprowokować do awanturki. Ale dam radę jeczcze tylko8tg. Trzymam kciuki za wszystkie"szyjki" żeby się nie skracały
.
.
a to wszystko przez takie dosypianie
najpierw nie moglam dlugo spac, a jak juz usnelam to okazalo sie, ze juz pora, zeby mezus do pracy szedl.. wyprawilam go, polozylam sie i obudzilam sie niedawno
a teraz mam skutki;-)
ja zadnych zwrotow miec nie bede, wiec jakos mi sie nie spieszy szczegolnie
chyba bede musiala sie do gina udac bo mnie to niepokoi, w pierwszej ciazy tez mi dokuczalo, ale napewno nie az tak bardzo

(ja czasem kupuję takie bułki z dziurką, opiekam i robię hotdogi jak na staat oil, bo mój m.uwielbia

aż się boję myśleć o mojej szyjce - ciągle zasuwam bez opamiętania i synka zdarza mi się nosić ....