reklama

Kwiecień 2009

a mi się marzy weselicho, jako że mam faceta z odzysku :baffled: to na ślub kościelny liczyć nie moge co dla mnie jest rzeczą dołującą ale jakoś nauczyłam się z tym żyć, może kiedyś jak zostanie wdowcem :-D:-D:-D hehe ale póki co tylko cywilny i weselicho musi być nie ma to tamto , gdyby to miła być skromny slub i przyjęcie to byśmy robili to w tym roku ale ze względu na wydatki odłożyliśmy na przyszło rok i mam nadzieję, że uda nam się ten plan zrealizować
 
reklama
hejka!!!


ja jestem po fryzjerze kolor mam inny niż zawsze troszke ciemniejszy i nawet bardziej mi sie podoba :-D chyba już tak zostanie

auliyn jeżeli chodzi o to wolne to mi gin powiedział że to on wypisuje takie zwolnie najdłużej na miesiąc a na ile bedzie chciał m to już on niego zależy

malea powodzenia na egzaminach

udanych wizyt dzisja i dajcie koniecznie znać

zmykam z psem na spacer
 
zazdroszcze tego dnia ........... eh u mnie tak jakoś niepokolei ale sami tego chcieliśmy tak pragnęliśmy dzidzi w sumie co z tego że ślubu nie mamy no ale jak tak sobie myśle, co bym chciała to chciała bym wiele takich nierealnych rzeczy :(
 
dla mnie ogolnie slub nie jest wazny bo tak jak madzia powiedziala liczy sie to co w sercu, a poza tym nie widzi mi sie pomysl wydania przykladowo 30tysiecy pl na impreze gdzie wszyscy sie nachleja a ty z tego masz tylko glupi film i kredyt w banku. ale to tylko moja opinia
 
klucha a ja myśle, że ma się jeszcze wspomnienia a z tych 30 tys zawsze coś się zwróci nie wszystko ale cosik napewno, a takie wesele to całe życie się pamięta
 
mozliwe ale ja nie wyobrazam sobie wydania tyle kasy na ten jeden dzien. mam duzo wazniejszych wydatkow, a poza tym to mam chec zrobic na zlosc tej mojej "tesciowej" bo ona nie moze strawic ze z brzuchem nie pobieglam do oltarza i nie moze zrozumiec ze my nie chcemy sie jeszcze chajtac ze chcemy poczekac z 3 latka. ona za to mnie niecierpi.
 
dla mnie ogolnie slub nie jest wazny bo tak jak madzia powiedziala liczy sie to co w sercu, a poza tym nie widzi mi sie pomysl wydania przykladowo 30tysiecy pl na impreze gdzie wszyscy sie nachleja a ty z tego masz tylko glupi film i kredyt w banku. ale to tylko moja opinia

klucha a ja myśle, że ma się jeszcze wspomnienia a z tych 30 tys zawsze coś się zwróci nie wszystko ale cosik napewno, a takie wesele to całe życie się pamięta


hmm..czy kasa sie zwroci to nie wiem..ale minimalnie..nawet nie polowa napewno...jak wiecie ja wychodzilam za maz 29 grudnia 2008..hehe...moj w koncu dorosl...a na stanie mamy juz 3 latka i 2 w drodze...moja tesciowa nalegala jak jasna cholera na slub jak bylam z alem w ciazy ale powiedzialam NIE...dziecko to nie powod do szybkiego slubu...a ON musi sam podjac ta decyzje czy chce taka jdze za zone..heheh:-D no i tak docieralismy sie az w koncu bo zgrzytach takich na maxa dotarlismy sie i oto skutki sam zdecydowal sie na 2 dziecko i na slub..FACET MUSI DOROSNAC DO PEWNYCH RÓLtakich jak ojcostwo i maz ;-)
 
madrze powiedziane didi
muj i ja chciellismy dzidzie i jest ona w drodze ale o slubie nigdy nic nie mowil moze dlatego ze z gory mu powiedzialam ze najszybciej za dwa trzy lata, on do mnie mowi zonko w tej sytuacji to chyba ja musze dorosnac do roli zony bo on jest gotowy na ojca i meza, wszyscy mi mowia ze on sie pali do tego, ma leb na karku i dba o nas ale czy ja jestem gotowa na ten krok??? mimo tego ze go kocham i to bardzo nie wiem
 
reklama
nasza historia jest dluga...
niektore z was zapewne wiedza ze jestem po rozwodzie...juz w lutym 2008 bylabym gdyby ni ezwolnienie sedziny bo w ciazy byla...potem jakies strajki az suma sumarum dopiero 20 pazdziernika uwolnilam sie...
o slubie z Raj'em zaczelismy myslec 3 miesiace przed tym jak dowiedzielismy sie o niuni...no ale przeciwnosc moj rozwod....
a potem jeszcze czekanie na sprawe o zwolnienienie z przedlozenia zaswiadczenia o zawarciu zw malzenskiego poza granicami jego kraju...i tak si eprzeciagnelo do 7 marca...ale gdyby nie moja ciaza to do tej pory bysmy nie mieli terminu rozprawy (kolezanka juz 6 miesiac czeka)...u nas tez sprawy ojcostwa....jesli bysmy sie nie pobrali przed ur Simran to mala miala by nazwisko mojego ex meza i potem sad i sprawa o to ze moj ex to nie ojciec i kolejna nerwowka...


Art. 62.

§ 1. Jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem 300 dni od jego ustania lub unieważnienia, domniemywa się, że pochodzi ono od byłego męża matki. Domniemania tego nie stosuje się, jeżeli dziecko urodziło się po upływie 300 dni od orzeczenia separacji.

§ 2. Jeżeli dziecko urodziło się przed upływem 300 dni od ustania lub unieważnienia małżeństwa, lecz po zawarciu przez matkę drugiego małżeństwa, domniemywa się, że pochodzi ono od drugiego męża.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry