Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


Dziewczyny co ja wczoraj przeżyłam! :-)
Poszliśmy z M. na kolację na taką małą uliczkę koło Jasnej Góry. Zjedliśmy takie wypasy, że nigdy takiej nie mieliśmy. M. wogóle w garniaku a ja nawet nie mam eleganckich ciuchów, bo w nic się nie mieszczę. Jadłam "pierogi na popróbowanie" - ruskie, z mięsem i kapustą z grzybami, pełen talerz. Później "herbata z gorącoymi malinami", Pycha! No i Jak wyszliśmy, to M. mowi, żebyśmy poszli na spacerek do parku JG, co by się dobrze przetrawiło. No to idzemi, gadamy, ze będzie super miejsce na spacereki z dzidziusiem te parki... I patrzymy a tam coś sie dzieje, jakiś śnieg, różowo w środku, jakieś pochodnie płoną... Myśle sobie, z walentynek zostało z jakiejś akcji. M. mnie ciągnie, włazimy w to śniegowe serce wysypane płatkami róż, bukiet kwiatów stoi wielki, a on mówi, że to dla mnie i wyciąga pierścionek... No i od wczoraj jesteśmy zaręczeni :-) Byłam w wielkim szoku, ale mam śliczny pierścionek
A jaka jestem szczęśliwa!
Muszę was nadrobić kochane, ale musiałam to najpierw napisać![]()
Dziewczyny co ja wczoraj przeżyłam! :-)
Poszliśmy z M. na kolację na taką małą uliczkę koło Jasnej Góry. Zjedliśmy takie wypasy, że nigdy takiej nie mieliśmy. M. wogóle w garniaku a ja nawet nie mam eleganckich ciuchów, bo w nic się nie mieszczę. Jadłam "pierogi na popróbowanie" - ruskie, z mięsem i kapustą z grzybami, pełen talerz. Później "herbata z gorącoymi malinami", Pycha! No i Jak wyszliśmy, to M. mowi, żebyśmy poszli na spacerek do parku JG, co by się dobrze przetrawiło. No to idzemi, gadamy, ze będzie super miejsce na spacereki z dzidziusiem te parki... I patrzymy a tam coś sie dzieje, jakiś śnieg, różowo w środku, jakieś pochodnie płoną... Myśle sobie, z walentynek zostało z jakiejś akcji. M. mnie ciągnie, włazimy w to śniegowe serce wysypane płatkami róż, bukiet kwiatów stoi wielki, a on mówi, że to dla mnie i wyciąga pierścionek... No i od wczoraj jesteśmy zaręczeni :-) Byłam w wielkim szoku, ale mam śliczny pierścionek
A jaka jestem szczęśliwa!
Muszę was nadrobić kochane, ale musiałam to najpierw napisać![]()
Kochana gratuluje!!! Tak romantycznie, tylko pozazdrościć!!!No i sie poplakalam....Kochana, jak w kinie!!!! Gratulacje!!!!!Dziewczyny co ja wczoraj przeżyłam! :-)
Poszliśmy z M. na kolację na taką małą uliczkę koło Jasnej Góry. Zjedliśmy takie wypasy, że nigdy takiej nie mieliśmy. M. wogóle w garniaku a ja nawet nie mam eleganckich ciuchów, bo w nic się nie mieszczę. Jadłam "pierogi na popróbowanie" - ruskie, z mięsem i kapustą z grzybami, pełen talerz. Później "herbata z gorącoymi malinami", Pycha! No i Jak wyszliśmy, to M. mowi, żebyśmy poszli na spacerek do parku JG, co by się dobrze przetrawiło. No to idzemi, gadamy, ze będzie super miejsce na spacereki z dzidziusiem te parki... I patrzymy a tam coś sie dzieje, jakiś śnieg, różowo w środku, jakieś pochodnie płoną... Myśle sobie, z walentynek zostało z jakiejś akcji. M. mnie ciągnie, włazimy w to śniegowe serce wysypane płatkami róż, bukiet kwiatów stoi wielki, a on mówi, że to dla mnie i wyciąga pierścionek... No i od wczoraj jesteśmy zaręczeni :-) Byłam w wielkim szoku, ale mam śliczny pierścionek
A jaka jestem szczęśliwa!
Muszę was nadrobić kochane, ale musiałam to najpierw napisać![]()