reklama

Kwiecień 2009

reklama
Kamile85 nio to moje gratulacje:tak::-) a przezycie naprawde nieziemskie:tak: bedziecie mieli kiedys co wspominac:tak:
nio a ja wlasnie mala przerwe w sprzataniu sobie zrobilam, pojadlam i teraz mam zgage:baffled: najchetniej bym sie polozyla, tylko niebardzo mam gdzie, bo caly pokoj rozgracilam podczas tego sprzatania:zawstydzona/y: ukladam, przekladam w szafkach i w rezultacie poki co balagan jest wiekszy niz kiedykolwiek:szok:
kurde wlasnie uslyszalam w radiu o tlustym czwartku i paczka mi sie chce:crazy: juz jednego rano zjadlam, a teraz mam chec na 2 ale nie ma mi kto kupic, a mi sie z domu nie chce wychodzic:zawstydzona/y: nio nic, ide poszukac cos innego:tak:
 
No nie teraz to ja zamiast obiadku też mam ochotę na pączka :P a piekarnię otworzą dopiero o 18 bo by M przyniósł po drodze z garażu. No nic i tak muszę wyjść później po pieczywko... A kiedy są ostatki? Czy może w następny wtorek?
 
Kamile - super, trzeba przyznac ze romantyk z tego Twojego :) Serdecznie gratuluje. Sama bym takich zareczyn sobie nie wymarzyła.
Nasze były nie szczegolne - rozmowa typu - no to jak? juz dlugo jestesmy razem moze by wziac slub? - ok, to wybierz sobie pierscionek. Wybralam i pojechalam kupic bo on 'nie mial czasu'. I to by bylo na tyle... :)
 
reklama
Kamile85 Serdeczne gratulacje:tak::tak::tak: obyś jak najczęściej była tak mile zaskakiwana.
Wróciłam od gina...niby nie jest tak źle zapis ktg był ok tylko mi skurcze wyszły nie za mocne ale jednak:-(:-(. Na szczęście szyjka jest ok,dostałam cordafen i zaczynam odczuwać już skutki...serducho mi się trzepie(ale wolę to niż atrakcje po fenoterolu)a ciśnienie mam nieco większe niż nieboszczyk... jaśli nie pomoże to groźba szpitala ale nie dam się:tak::tak: nie pójdę leżeć...a dzidziuś dziś celuje w szew po cesarkach.Jak pociągnie po nim łokciem to porażka:szok::szok::szok:.
Co do pączków to już dzisiaj zjadłam jednego z toffi był pyszny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry