reklama

Kwiecień 2009

Hej laseczki :-)
Dzisiaj byłam na wizycie. Z malutkim wszystko ok, waży ok 2.400 ;-)Jak będzie mi tyle przybierał na wadze to wychodzi mi ok 4.800 -więc mam nadzieję, że nie będzie tyle ważył. Poród wstępnie mam umówiony na 6 kwietnia:-) o ile szybciej mnie nie chwyci hehe. Ja coś pod koniec ciąży się sypię, jak nie skurcze to teraz muszę sobie ciśnienie mierzyć i zapisywać, bo miłam za wysokie. Ale mam nadzieję, że będzie oki.
Pozdrowienia :-)
 
reklama
tak mi się przypomniało jak przed sylwestrem mój GP chciał tak delikatnie o szampanie przypomnieć i mówi, żebym pamiętała że tylko jeden na głowę na co ja bez chwili namysłu wypaliłam, że w takim razie dla mnie i małego dwie butelki wypadają :D
 
Dobrze że jest zima i na Piotrkowskiej(ulica deptak) nie ma ogródków piwnych... BO za piwo z sokiem malinowym bym zabiła:-D.Jak leżałam po urodzeniu syna na sali były same cesarki Wszytkie miałyśmy ochotę oa alkoholowe bąbelki... oszukiwałyśmy się muszynianką która ma maciupeńkie bąbelki:-(:-(...ale jak nam one smakowały.Na dzisiaj już kończę idę leżeć bo brzuch boli i twardy a wolę dmuchać na zimne.. Miłego poobiedzia i wieczorku a tym które mogą miłej nocy życzę:-D:-D
 
Witajcie Kwietniówki. :-)
No i chcieli mnie dzisiaj zostawić na oddziale :( Obiecałam jednak że będę leżeć i łykać co każą i że zgłoszę się jak tylko skurcze się nasilą i pozwolili mi zostać w domciu. Ale przez to, że się trochę denerwowałam to miałam skurcze co 10 minut a jeden to był taki silny, że myślałam, że jajko zniosę :(
To znak, że trzeba zwolnić... :tak: Uważaj na siebie.
Czy tylko mnie nic nie dolega? żadnych bóli, skurczów, tylko czasem brzuszek twardnieje... Wiecie, jak wszystkim coś, a mnie nic, to ja się martwię, że to takie odstępstwo od normy :baffled:
Nie Ty jedyna. ;-) Ale nie ma co się martwić, ja się cieszę. :tak:
Dziewczyny a widziałyście, że mamy u siebie w kwietniówkach przyszłą mamę pięcioraczków :rofl2:
Mojej mamie marzyły się pięcioraczki. :szok: Ale, na szczęście dla mnie, zostanie babcią jednego chłopczyka... ;-)
Witajcie,czy moge do was dolaczyc ? termin na 26 kwietnia.mam juz coreczke 7,5 roku i po wielu latach staran bedzie druga coreczka:-) mam 33 lata i mieszkam w Northamptonshire.
Witaj! :-)
Hej,mi się brzuch obniżył,normalnie do kolan:szok: łatwo mi oddychać,zgaga przeszła,więc na pewno mi się nie wydaje.Boję się bardzo:no:
Gabi spokojnie. :tak: Do kolan to masz jeszcze kawał drogi... ;-)
No i od wczoraj jesteśmy zaręczeni :-) Byłam w wielkim szoku, ale mam śliczny pierścionek :tak:
A jaka jestem szczęśliwa!
Gratulacje! :-)

Madzia_Singh – wszystkiego naj, naj, naj... :-)
Ada –nowej drogi życiowej usłanej rożami... :tak:
Bluebell życzę wszystkiego najlepszego... :-)



Ja się wzięłam za pranie ciuszków i już prawie na finiszu jestem. Jutro pewnie będzie wieeelkie prasowanie, potem do worka prózniowego i niech czekają na pojawienie się synka. :tak:
 
Ja po wizycie. Jest ok, szyjka zamknięta, trochę miękka, ale podobno na tym etapie ciąży to norma. Zastanowiło mnie jedno. Dostałam ostatnio Fenoterol na twardnienie brzucha, a dziś mi lekarka kazała go odstawić i brać dopochwowo 2 x dziennie luteinę. Hmmmm...Czy któraś z Was ją bierze?
 
hejka!!

troche późno sie z wami witam ale dzisiaj napięty dzień, rano śniadanko potem pojechaliśmy do sklepu po zakupy dla bejbiska bo duże przeceny były:-D potem szybki obiad bo m przed 13 do pracy jeździ, póżniej zadzwoniła ciocia żebym poszła z kuzyna córką i nią na jabłuszko na górke 2km szłyśmy na tą górkę:sorry2: a potem poszłysmy jeszcze do cioci jeszcze dalej i niedawno wróciła zdążyłam jeszcze na brzydule i teraz detektywów oglądam i ide sobie naleśniki zjeś i bede nadrabiać co napisałyście:-D
 
Dziewczyny co ja wczoraj przeżyłam! :-)
Poszliśmy z M. na kolację na taką małą uliczkę koło Jasnej Góry. Zjedliśmy takie wypasy, że nigdy takiej nie mieliśmy. M. wogóle w garniaku a ja nawet nie mam eleganckich ciuchów, bo w nic się nie mieszczę. Jadłam "pierogi na popróbowanie" - ruskie, z mięsem i kapustą z grzybami, pełen talerz. Później "herbata z gorącoymi malinami", Pycha! No i Jak wyszliśmy, to M. mowi, żebyśmy poszli na spacerek do parku JG, co by się dobrze przetrawiło. No to idzemi, gadamy, ze będzie super miejsce na spacereki z dzidziusiem te parki... I patrzymy a tam coś sie dzieje, jakiś śnieg, różowo w środku, jakieś pochodnie płoną... Myśle sobie, z walentynek zostało z jakiejś akcji. M. mnie ciągnie, włazimy w to śniegowe serce wysypane płatkami róż, bukiet kwiatów stoi wielki, a on mówi, że to dla mnie i wyciąga pierścionek... No i od wczoraj jesteśmy zaręczeni :-) Byłam w wielkim szoku, ale mam śliczny pierścionek :tak:
A jaka jestem szczęśliwa!
Muszę was nadrobić kochane, ale musiałam to najpierw napisać :-D


super, gratuluję
 
zapomniała napisać, kolorek całkiem niezły mi wyszedł, ale oczywiiście inny niż na opakowaniu, wy też tak zawsze macie? ale tak się zmęczyłam przy myciu głowy, że masakra, nigdy więcej nad wanną, tylko w :tak:a potem byłam wyczerpana i padłam na godzinkę :-) a teraz was nadrabiam.
 
reklama
Kamile naprawde piekne wspomnienie bedziesz miala:tak::-)

ja chyba wyjde na wyrodna matke, ale ja lampke czerwonego wina to tak raz w tygodniu sobie wypije, przez cala ciaze z J sobie nieodmawialam, i teraz tez nie a lekarz niewidzi w tym nic zlego, nawet mowi ze to na anemie pomaga takie slabe winko a mam pyszne tata mi z wloch przywozi, lubie usiasc sobie przed tv wlaczy jakas komedie albo romansidlo zapalic swiece i troszke winka skosztowac, niestety moj T zazwyczaj wtedy przy kompie siedzi wiec brakuje mi tylko wtedy faceta do przytulenie:-D

jestem w szoku moja Julcia poszla spac, myslalam ze jaja sobie robi a ona poszla polozyla sie przykryla i spi, zgasilam jej teraz swiatlo normalnie:szok:

Viola super ze wszystko wporzadku, ciekawe czego ja sie jutro na usg dowiem i w czwartek na wizycie mam taka wielka nadzieje ze maly sie glowka w dol obrocil.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry