reklama

Kwiecień 2009

reklama
Ada szczęścia na nowej drodze życia :-) i samych radosnych chwil.

Mnie właśnie tez dopadł leń taki ogólny. Ciągle bym spała i czytała bb ;-)
Miałam zamiar wyprać jutro dzidziusiowe ubranka, no ale miejsca na suszarce nie mam, więc chyba przełożę na wtorek, ewentualnie środę, a w czawartek idę się dokulturalnić, dostałam od teściowej wejściówkę do bagateli na "okno na parlament", ponoć świetna sztuka, no ale zobaczymy :-)
 
mmmmm miałam taaaakiego pypcia na piwo, kumpela mi wiec kupiła bezalkocholowe mmmmmmmmmmm wypiłam duszkiem.
teraz czuje sie pełna jakbym połkneła wieloryba, ale było warto.
 
Hejka kwietniówczki!!!!!!

Mi weekend upłynął spokojnie :tak:
Sobota cała zakupowo, kupiliśmy łóżeczko dla synka, pościel, którą muszę oddać , bo nie pasuje :-( a i dobrze, bo będę zakrywała kocykiem synka, a pościel ładną kupię jak będę zmieniała łóżeczko , bo to jest takie malutkie 40x90 :blink:
Byliśmy też w Ikei, kupiłam tam lampkę, żeby dzidzie znaleźć w nocy i cycka mu dać ;-), reczniczek z kapturkiem i jakieś tam inne pierdołki, więc jak wróciłam do domu to tylko leń + filmy mnie zadowalało. :-D

A dziś byłam w "Hotelu dla matek rodzących" ( hih nie wiem czy to dobrze przetłumaczyłam na polski, ale mnie więcej chyba tak) , który mieści się w szpitalu :-p i oglądałam pokój, w którym zostanę po urodzeniu dzidzi oraz pokój do rodzenia :tak:
Powiem Wam , że warunki są extra, bo otwarty on jest dopiero od listopada 2007. Pokoje jednoosobowe z łazienką, z kącikiem do przyjmowania gości, z netem, TV, wieża, lodówka i z łóżkiem dla męża :happy: Poprostu bajera!!!!
Sala porodowa to też jest pokój w którym jest łazienka z wielką wanną i wszystko jak w domku, w ładnych kolorkach, nowiutkie. :tak:
Warunki świetne, tylko muszę zadzwonić jeszcze do ubezpieczalni i dowiedzieć się ile mi moje ubezpieczenie pokryje, a ile będę musiała z własnej kieszeni dołożyć do tego interesu :dry:
Ale nic byłam , zobaczyłam i jakoś troszkę się oswoiłam, że to już niedługo tam wrócę brrrrrr :sorry2:

uświadomiłyście mi że moje przygotowania w lesie - chyba dopierow marcu będzie pranie ciuszków i prasowanie.... o torbie nawet nie myślę, sporo drobiazgów wyprawkowych jeszcze do kupienia, wózek i fotelik między innymi .....

Koga ja też z zakupami w lesie......... i jakoś mi się nie śpieszyło z tymi zakupami, praniami i prasowaniami... dopóki nie zobaczyłam, że marcówki już na porodówkach szaleją :szok: Ja nie to że mam tylko parę drobiazgów dla małego, to sobie nie mam kompletnie nic, nawet jednej koszuli nocnej :baffled::szok:
Od przyszłego weekendu zaczynam powoli , żeby nie doznać szoku ..zamykać listę wypawkową

ja dzisiaj "kaca" lecze:-D po wczorajszej imprezie,

potańczyłam sobie troszke,:-D

Ewelyn_m tylko pozazdrościć imprezki, też bym sobie się pobujała troszkę... z nóżki na nóżkę :-p:rofl2:

Madzia wszystkiego Naj z okazji urodzinek, jak najwięcej radości i jak najmniej smutków i złości, buziak :-)

Ada pomyślności na nowej drodze życia, cierpliwości i wytrwałości bo nie zawsze będzie pięknie, no i jak najwięcej miłości :-)


Dziewczyny a widziałyście, że mamy u siebie w kwietniówkach przyszłą mamę pięcioraczków :rofl2:
Przywitałam już ją na wątku naszych bliźniakowych mam!!!!!!!
 
no to będzie kobitka miała zajęcie z pięcioma szczęściami na raz
na samą myśl trochę ciarki mi przechodzą, życzężeby zdrowe były a wszystko się poukłada
 
Witam mamusie pięcioraczków bardzo serdecznie i gratuluję!!!

A mnie boli żołądek jak cholera, tak mnie ściska co chwilę okropnie, puszcze, ściska, puszcza i wokolo. To się zapowiadało już wczoraj, a dzisiaj wybuchło. Trochę mi niedobrze :baffled: Dzidzuś bryka spokojnie i jeszcze mnie tam gniecie od czasu do czasu. Mięta niebardzo pomaga. Padnę na mordępysk jak to sie nie skończy... :-(
 
Melduje sie spiaca, przezarta i z nogami jak slonica po wizycie u mamusi:-)
:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2: dobre, się uśmiałam, ale wiem, że na pewno nie jes tak źle :tak:

Ja też po odbiadku u teściów, krótkich odwiedzinach u brata mojego P., od którego dostaliśmy pare ubranek, bo jego żona urodziła w listopadzie, potem na szybkie zakupki, i do domku odpoczywać, trochę pospałam, a teraz nadrabiam bb:-) z moją bombą witaminową - jabłko, marchewka, burak przpuszczone przez sokowirówkę, piję codziennie :-)
mniam

tańczyłam:tak: wiadowmo że nie szalałam :-D jak wszyscy poszli tańczyć to ja bede siedzieć i sie patrzeć, ale na parkiet wsumie wyszłąm troche później jak mniej ludzi było a miałam taką ochrone że szok rekami i nogami mnie kryli żeby mi sie nic nie stało:-D:-D

a tam odrazu do klatki daj spokój napewno nie jaest tak źle widziałaś tą babke co był artykuł z ośmioraczkami ......
Kurde, brakuje mi tanca...wczoraj mambo polecialam, dech mi w piersiach zaparlo, ale ciesze sie, bo bioderka nadal gietkie;-)

Mnie właśnie tez dopadł leń taki ogólny. Ciągle bym spała i czytała bb ;-)
Miałam zamiar wyprać jutro dzidziusiowe ubranka, no ale miejsca na suszarce nie mam, więc chyba przełożę na wtorek, ewentualnie środę, a w czawartek idę się dokulturalnić, dostałam od teściowej wejściówkę do bagateli na "okno na parlament", ponoć świetna sztuka, no ale zobaczymy :-)
Zazdroszcze Ci tych teatrow...uwielbiam Krakow generalnie, a n Okno na parlament chetnie bym sie wybrala...O moim leniu moglabym legendy pisac - wyszylam 4 pieluszki i juz mi sie nie chce:-) M sie smieje, ze sie od BB uzaleznilam - pozdrawia Was:-)
Zapodam czerwone wytrawne, bo zoladek mam ciezki jak diabli, a mieta moglaby podzialac zwrotnie...
 
reklama
no kochane niekiedy dobrze bioderkiem zarzucić:-D na boczki, zawsze lubiałam sobie pochulać:-D w domu też muzyczka na fuull i sobie tańcze oczywiście na tyle na ile mnie teraz puszcza:-D
zmykam kochaniutkie do łóżeczka
spokojnej nocy życze
buźka:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry