reklama

Kwiecień 2009

cześć dziewczynki :-)

bluebell zdrówka, szczęścia, pomyślności i oczywiście szybkiego porodu

zdradź nam czy śniadanie zostało podane do łóżka ;-)
 
reklama
Bluebell duzo usmiechu każdego dnia- STO LAT NASZA KWIETNIÓWKO!

:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)





A ja pije kawkę poranna i wcinam sniadanie :-)
 
dzien dobry:-)
ja dzisiaj znowu pospalam;-) teraz pije kawke, a pozniej za jakas robote sie musze wziasc:tak: informacja o kwietniowkach mnie chyba zmobilizowala do dzialania;-) choc jeszcze niewiem jak te moje plany sie skoncza, bo len mi siedzi za skora:zawstydzona/y:
wczoraj z mezusiam skrecalismy wieczorem lozeczko i juz stoi na swoim miejscu:tak: teraz tylko zyje w nadziei, ze mojej malej suni nie przyjdzie do glowy go podgryzac, bo nogi od lawy juz sa pogryzione:dry:

bluebell wszystkiego najlepszego:-):-):-) zdrowka, szczescia i szybkiego porodu
:-):-):-)

a nio i witam mame piecioraczkow:tak::-) gratuluje:-)



 
...Przy okazji doszlam do wniosku ze jutro (tzn dzis)nie ide do pracy.A co...moze M.sie zreflektuje i mi chociaz sniadanie urodzinowe do lozka poda

Wszystkiego najlepszego a przede wszystkim dużo uśmiechu dla Ciebie i maluszka, udanego rozwiązania i radosnego uczenia się na wzajem...

niestety zbyt dużo postów było w weekend i nawet nie zaczynam nadrabiać - ciekawe co przegapiłam? Zauważyłam pojawienie się pięciokrotnej mamy wśród kwietniówek więc i jej powodzonka i pozytywnego myślenia bo wszystko da się zorganizować - trzeba tylko chcieć :D


A teraz na jakąś kawkę i będę musiała odszukać instrukcję od pralki bo diabeł ją ogonem nakrył.
 
Bluebell zdrowia, radosci, milosci i spelnienia marzen!!!! i szybkiego porodu oraz cierpliwosci;-)

Grrr kurier mnie obudzil telefonem o 7.30, ze chyba nie wjedzie do nas do lasu, ja sie go pytam, o ktorej on bedzie, a on mi mowi, ze kolo 10.30....:wściekła/y:no nic, w koncu sie przez przecinke przelece, ale na moje oko, to on wjedzie bez problemu, bo tu u nas odsniezaja ok. 8.00 - panowie z lesniczowki sa mili i sympatyczni;-)
Pozniej koty uposledzone zaczely szalec, Ziomal sie uparl szafke w kuchni otworzyc, a wyczail, ze jak bedzie w nia lapa uderzal, to sie szpara zrobi...wiec generalnie jestem cholernie niewyspana...:no:
Nic to, kawkujemy, serek wiejski skonsumowany, jak tylko przyjedzie kurier, wrzucam do pralki pieluszki na gotowanie i juz cos znowu bedzie do przodu;-)
 
Hej babki:blink:
Ale macie plany.Ja jak zwykle na lewym boku.:baffled:
Z tymi pięcioraczkami,to trochę mi się nie chce wierzyć,że przez 6 miesięcy nikt nie zauważył,że jest więcej niż jedno dziecko:dry:
Blubell,wszystkiego naj naj,dużo zdrówka dla całej trójeczki !!!
Buziaki.Papa.
 
Hej,
mnie też marcówki zmobilizowały i w końcu wstawiłam pralkę na najwyższą temperaturę z domestosem :) Trzymajcie kciuki!

Nenius uspokoiłaś mnie troszkę z tą pralką, bo już miałam rezygnować z tej operacji z domestosem ale jednak się zdecydowałam.

bluebell Sto lat!!! Wszystkiego naj naj... a przede wszystkim łatwego i szybkiego porodu :) No i zdrówka oczywiście :)

Ide zaraz robić kawkę, potem rozliczę PITa mojemu M, a po południu jedziemy pomacać na żywo wózki i foteliki :) "Teściowie" byli w sobotę i zostawili kaskę więc trzeba szybko ją wydać na odpowiedni cel. :)

Gabi mam podobne zdanie na temat pięcioraczków... hmm
 
;-)siemanko

Bluebell wszystkiego naj najlepszego..spelnienia marzeń i wszystkiego czego sobie zapragniesz no i cudnego ekspresowego porodu ;-)
bukiet.jpg


widze ze dzisiaj masz badano na hiv..ja mialam robione za pierwszym razem robienia badan tutaj i nawet na kilkłe itd.hehe byam w szoku ale bynajmiej mam spokoj ze jestem czysta..:tak:
 
Z tymi pięcioraczkami,to trochę mi się nie chce wierzyć,że przez 6 miesięcy nikt nie zauważył,że jest więcej niż jedno dziecko:dry:
.


jestem tego samego zdania ..


wiecie co od 3 dni moja corcia skacze we mnie jakby sobie tam trampolone jakas zamontowala..rzuch wygina mi sie na wszystkie mzliwe boki ze hoho..z Alem tak nie mialam a ONa nigdy tak aktywna nie byla nie wiem co mam o tym myslec..:tak: fakt jst to super mile ale takie wygibasy co tez ona tam wyczynia...brzuch ma gorki .jak nie wzgorza... szpice...skosy..hehe..ojej..nrmalnie szok...i tak ciegle wystarczy ze usiade czy pooze sie na chwilke i jazda sie zaczyna..no i jeszcze jedno nie czuje juz jej tak mocno u wyjscia..tyko lekko...hmm..moze sie podniosla alo zmienila pozycje ...
 
reklama
dziewczyny z tymi piecioraczkami tez podobne odczucia mam, cos niezabardzo chce w to wierzyc, poczytalam posty nowej kolezanki i mimo wszystko jakos mi nie halo.......moze sie myle jesli tak to bardzo przepraszam, ale wg. mnie to sciema
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry