• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień 2009

witajcie!

zdążyłam najpierw przeczytać co napisałyście od piątku

jak jechaliśmy do Gorzowa to dostałam tak silnego bólu głowy że aż mi niedobrze było, jak w sklepie odbieraliśmy wózek i łóżeczko to ledwo na oczy widziałam, w tym stanie wybierałam jeszcze pościel a mój M. zamiast mi pomóc to akurat na wykład o tym po co tyle tych części w pościeli... wrr, na szczęście później okazało się że nawet podoba mi się to co wybrałam, wrzucę potem na zakupowy

oczywiście nie obyło się bez przygód po drodze, bo gdzieś w połowie drogi M. musiał się zatrzymać na poboczu tak mi było niedobrze, potem drugi raz mnie złapało już w samym Gorzowie, akurat jechaliśmy trasą przez same ronda, M. pruł jak strzała a ja się cieszyłam ze już nie mogę niczego zwrócić bo miałam pusty żołądek...

wieczorem byłam u nowej ginekolog, która pracuje tam w szpitalu, po badaniu wszystko jest ok, szyjka zamknięta i dluga, ale nie wiem ile ma.... mam iść na konsultację do okulisty w sprawie cc, do diabetologa - bo mam dziwny wynik cukru - na czczo jest niewielkie przekroczenie, a po 75 g glukozy wszytko w normie... no i muszę mierzyć ciśnienie w domu, akurat w piątek miałam wysokie, pewnie przez ten ból glowy, zresztą dostałam opieprz za to że nie wzięłam paracetamolu żeby się nie męczyć... na następną wizytę ide do niej za miesiąc, bo 24.02 idę jeszcze do tej mojej poprzedniej ginki... no i jeszcze mamy iść na duże usg....i od ostatniej wizyty schudłam 3 kg...

bardzo zasmuciła mnie wiadomość od liliann....
 
reklama
hej!

co do delegliwości - poza ciążą nic mi nie jest:-p na serio poprostu kondycja nie ta i nie wyrabiam na dotychczasowych obrotach, na dodatek przy 2latku nie da się poleniuchować czy odpocząć, a tego mi straaaaaasz nie brakuje:-(

wczoraj przegięłam - gigantyczny spacer, kolacja dla rodziców, a wieczorem wyjście na imprezkę, dziś tylko karmienie kaczek i palmiarnia + obiad a czuję sie jak po maratonie:dry: a tu pranie mokre w pralce woła:crazy:

uświadomiłyście mi że moje przygotowania w lesie - chyba dopierow marcu będzie pranie ciuszków i prasowanie.... o torbie nawet nie myślę, sporo drobiazgów wyprawkowych jeszcze do kupienia, wózek i fotelik między innymi .....
 
koga-nie Ty jedna---mnie tez sie nic nue chce i tez nic nie mam :-(:zawstydzona/y: maly ma kupione pare ciuszkow do ktrych nie mam zapalu zeby brac i odcinac metki.W ogole nie mam juz zapalu na te wszystkie wozkowo-lozeczkowe zakupy.Mysle ze przez ta presje mojego otoczenia bo ilekroc wspomnialam o jakims zakupie to byl wielki foch ze za wczesnie i ze zapeszam ble ble ble.Raz to sie nawet poklocilam z ciotka bo wyrywala mi w sklepie spiochy z reki.Powiedzialam jej wtedy cos strasznego czego nawet nie zacytuje i tyle ja widzialam :growl::growl::growl:
ku uciesze mojego meza zakonczylam wiec watek zakupowy bo mi juz i tak opadaja rece na wszystko.No nic musialam sie wyplakac.Teraz czekamy na gosci to sie moze rozwesele....
 
Witam serdecznie!!!

ja dzisiaj "kaca" lecze:-D po wczorajszej imprezie,

wczorajszy dzień super mi przeleciał dawno tak sie nie bawiłam, przyszli do nas znajomi i szwagier z żoną zjedliśmy pyszny karczek a ok 22 pojechaliśmy na disco było super jakoś nie byłam tak od lipca i strasznie dużno znajowmych tam spotkałam, potańczyłam sobie troszke, mój m troszke sie wstawił ale nawet spoko w domu byliśmy o 5 rano a spaliśmy do 14:szok: m zadzwonił to teściowej czy ma rosół bo mi sie nie chciało robić i miała to poszliśmy chwile posiedzieliśmy przyszliśmy do domu zrobiłam drugie danie i teraz odpoczywamy i zaraz chyba pójdziemy spać:-D

także zmykam bo jeszcze musze poczytać do naskrobałyście pewnie tego jest dużo:-D

pozdrawiam i udanego wieczorku
 
a ja po obiadku u tesciowej:tak: wrocilam taka objedzona, ze ledwo sie ruszac moge:dry: tesciowa to wie jak nas nakarmic, a jeszcze do domku dostalismy 2 sloiki bitek:tak::-) nio i musze przyznac, ze co jak co, ale bitki od tesciowej to uwielbiam, wiec jutro na obiadek powtorka:tak::-)
powiem wam dziewczyny, ze ostatnio cos sie taka placzliwa troche zrobilam:dry: ogladalismy u tesciowej program przyrodniczy i sie poplakalam:zawstydzona/y: hmm.. sama niewiem co mi odbilo, ale wzruszyl mnie lampart, ktory najpierw zabil doroslego pawiana, a pozniej okazalo sie, ze to byla matka z mlodym:-( nio i ten lampart zaczal sie opiekowac ta malunia malpka, ale wkoncu zdechla:dry: jak sobie teraz pomysle, ze przez film przyrodniczy potrafilam sie poplakac, to az mi wstyd:zawstydzona/y::szok:

Madzia
wszystkiego naj, naj, naj z okazji urodzinek
:tak:

Ada
zycze ci, aby kazdy kolejny dzien w waszym wspolnym zyciu wygladal tak bajecznie jak ten wczorajszy
:tak:
 
ewelyn--na disco bylas???i tanczylas???imponujace bo ja to sie tylko do zoo nadaje do klatki z hipopotamami

:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2: dobre, się uśmiałam, ale wiem, że na pewno nie jes tak źle :tak:

Ja też po odbiadku u teściów, krótkich odwiedzinach u brata mojego P., od którego dostaliśmy pare ubranek, bo jego żona urodziła w listopadzie, potem na szybkie zakupki, i do domku odpoczywać, trochę pospałam, a teraz nadrabiam bb:-) z moją bombą witaminową - jabłko, marchewka, burak przpuszczone przez sokowirówkę, piję codziennie :-)
 
ewelyn--na disco bylas???i tanczylas???imponujace bo ja to sie tylko do zoo nadaje do klatki z hipopotamami


tańczyłam:tak: wiadowmo że nie szalałam :-D jak wszyscy poszli tańczyć to ja bede siedzieć i sie patrzeć, ale na parkiet wsumie wyszłąm troche później jak mniej ludzi było a miałam taką ochrone że szok rekami i nogami mnie kryli żeby mi sie nic nie stało:-D:-D

a tam odrazu do klatki daj spokój napewno nie jaest tak źle widziałaś tą babke co był artykuł z ośmioraczkami ......
 
Hej kobitki

Madzia wszystkiego naj naj naj z okazji urodzinek

Ada wszystkiego naj naj naj na nowej drodze życia

Ja dopiero co wróciłam do domku, weekend bardzo udany :-D
Podróż z Poznania do domku trwała wieczność, śnieg pada, droga zaśnieżona, 2 wypadki, a na liczniku max 40km/h, ale najważniejsze, że już jesteśmy, cali i zdrowi :-)
Lecę jeść kolacyjke
 
reklama
ewelyn_m nio to pewnie niezle sie wybawilas;-) kurcze jak ja bym posmigala na dyskotece, ale kondycja nie ta:dry:
ostatnio nawet mezus wlaczyl radio i jakas fajna nutka leciala to zaczelam tanczyc i sie zmeczylam w sekundzie:dry: nie wspomne juz o tym jak sie nasluchalam od mezusia, zebym tak synusia nie trzepala:-D hi hi takze potanczylam jak stara;-)
a ja wlasnie skonsumowalam ziemniaczka, ktorego mi tesciowa wepchala w formie walowy i tak mnie zamulilo, ze szok:szok: ale cicho siedze i sie mezusiowi nie przyznaje, bo mnie ostrzegal, ze tak bedzie po tym obiedzie:dry:
jesli chodzi o lenia to mnie tez dopadl ostatnio:zawstydzona/y: checi na wszystko mi brakuje, a tu trzeba sie solidnie do przygotowan wziasc:dry: mialam poprac synusiowe ubranka i do tej pory mi nie wyszlo:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry