reklama

Kwiecień 2009

hejka! to cudownie ze macie udane walentynki.Ja nie dostalam ani kwiatka ani kopa w d....
generalnie jestem niezauwazalna --tak bylo w nasza rocznice slubu i dzis a najgorsze ze w pon moje urodziny i pewnie tez sie rozczaruje
 
reklama
Napiła bym sie piwa..... straszną mam ochotę...
Nawet mi nie mow..te babelki...;-)
Przezylam impreze rodzinna, ufff;-) nawet nie bylo najgorzej, cudownie, bo sernik zniknal i wszystkie moje salatki tez:tak:a ze srednia wieku byla ok 60 lat, i smakowalo, to znaczy, ze jest dobrze, bo tradycyjne to te salatki raczej nie byly:zawstydzona/y: najwyzej ekipie sie przemiana materii poprawi, bo oczywiscie temat glowny to byly zatwardzenia:zawstydzona/y:

Nogi mi popuchly jak baniaki, pieczenie zebrowe bylo momentami nie do zdzierzenia, ale nic to, teraz gleba i leze;-) a co Wy tak skromnie dzisiaj z pisaniem? Swietowanie?;-)
Bluebell a moze mu lopatologicznie wylozyc?...probowalas? na spokojnie mu powiedziec, ze Ci przykro jak cholera? a jak to nie dotrze, do zwiekszyc natezenie glosu?

Kurde marcowki sie sypia...moze jednak spakuje ta torbe...
 
Skunkanka nie bede sie denerwowac przez pacana.Ide zaraz sie kapac i zamknac oczy w osobnym pokoju.Mam nadzieje ze mi nie bedzie d... zawracal (sory za wulgarnosc ale juz mi sie chc miechem rzucac) A wlasciwei to zapomnialam ze zaproponowal mi pol godziny temu spacer z powodu walentynek,kumacie???na dworze sniegu po pas i wciaz sypie,chyba minus 10, 22godzina a ten mi spacer proponuje...
 
No i chcieli mnie dzisiaj zostawić na oddziale :( Obiecałam jednak że będę leżeć i łykać co każą i że zgłoszę się jak tylko skurcze się nasilą i pozwolili mi zostać w domciu. Ale przez to, że się trochę denerwowałam to miałam skurcze co 10 minut a jeden to był taki silny, że myślałam, że jajko zniosę :(
 
No właśnie ja te skurcze mam tylko wieczorami i w nocy. Troszkę się w sumie wystraszyłam i jeszcze jak napisałyście o tych marcóweczkach to dokupiłam resztę rzeczy i od jutra pakuję torbę, niech sobie leży i czeka
 
wiesz co dopiero teraz mi uzmyslowilas ze ja juz od ok 2 tyg budze sie w nocy z bolu brzucha...caly dzien jest ok,dopiero jak sie klade to zaczyna sie akcja:baffled: moze ja tez sie powinnam z tym zglosic do lekarza?:confused:
 
reklama
To udanej imprezki.
Tu u rodziców syn śpi ze mną na łóżku,tym co leżę,bo w ogóle nie wychodzę z tego pokoju.Także go wieczorem uśpię ok.19 i leżę sama po ciemku,no mogę sobie najwyżej przy małej lampce gazetę poczytać.Bez znaczenia czy walentynki czy nie:dry:
Ojej Gabi nie wiem jak Ty to wytrzymujesz. Jesteś wielka! Często Cię wspominam i myślę sobie, że chyba bym sfiksowała. A to leżenie od 19 po ciemku :no: Jezu!
Na szczęście już bliżej niż dalej. Trzymaj się ciepło.

hejka! to cudownie ze macie udane walentynki.Ja nie dostalam ani kwiatka ani kopa w d....
generalnie jestem niezauwazalna --tak bylo w nasza rocznice slubu i dzis a najgorsze ze w pon moje urodziny i pewnie tez sie rozczaruje

bluebell i to już 2 lata po ślubie? Wstrząśnij tym Twoim chłopem. Im trzeba prosto powiedzieć co Ci nie pasuje, bo nie zrozumieją.

No i chcieli mnie dzisiaj zostawić na oddziale :( pozwolili mi zostać w domciu.
Nie dziwię Ci się, że chciałaś do domu. Na patologii to się można nasłuchać od innych pacjentek i nadenerwować.
Leż grzecznie więc w domku, bo Ci jeszcze trochę zostało.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry