niuni4
podwójna mama
Wpadlam na chwile zobaczyc ile naskrobalyscie i widze ze jak zawsze sporo
Az trudno doczytac. Ja posprzatalam troche mieszkanko, poprasowalam i zapakowalam czesciowo torbe do szpitala - tak dla swietego spokoju bo moj Ł juz od jakiegos czasu mnie o to meczy....nie chce sie stresowac jakby znow sie znienacka wczesniej zaczelo -jak z Oliwka
Zreszta jak to mowia - strzezonego Pan Bog strzeze.
Co do jedzonka to mu tylko dzis robie bo ma imieniny. Ale oswiadczylam mu ze starczy ze musze oddzielne posilki dziecku robic, wiec jemu nie mam zamiaru, wiec jak chce byc na tej dziwacznej diecie (strasznie czasochlonne jest przygotowywanie w niej posilkow), to sobie sam musi te wymyslne dania robic
Nie dam sie tak latwo, niech sobie nie mysli....
No nic ide do wyrka bo jutro czeka mnie wielkie sprzatanie i pieczenie ciast....W czwartek mamy w przedszkolu Dzien Babci i Dziadka, wiec rodzice i dziadkowie mojego meza wpadaja do nas do domku po przedstawieniu, wiec musze cos przyszykowac no i chalupke ogarnac. Szczegolnie ze nie byli u nas juz dlugo, przy okazji chca zobaczyc co sie zmienlio - a tu sporo - wlasnie skonczylismy wieszac oswietlenie w calym mieszkaniu, mamy szafy-zabudowy no i firany+zaslony, czego tez jeszcze nie widzieli. Mam nadzieje ze uslysze od nich same pozytywne komentarze bo ostatnio jestem mocno na krytyke wyczulona :>
Spokojnej nocki Wam wszystkim
Co do jedzonka to mu tylko dzis robie bo ma imieniny. Ale oswiadczylam mu ze starczy ze musze oddzielne posilki dziecku robic, wiec jemu nie mam zamiaru, wiec jak chce byc na tej dziwacznej diecie (strasznie czasochlonne jest przygotowywanie w niej posilkow), to sobie sam musi te wymyslne dania robic
No nic ide do wyrka bo jutro czeka mnie wielkie sprzatanie i pieczenie ciast....W czwartek mamy w przedszkolu Dzien Babci i Dziadka, wiec rodzice i dziadkowie mojego meza wpadaja do nas do domku po przedstawieniu, wiec musze cos przyszykowac no i chalupke ogarnac. Szczegolnie ze nie byli u nas juz dlugo, przy okazji chca zobaczyc co sie zmienlio - a tu sporo - wlasnie skonczylismy wieszac oswietlenie w calym mieszkaniu, mamy szafy-zabudowy no i firany+zaslony, czego tez jeszcze nie widzieli. Mam nadzieje ze uslysze od nich same pozytywne komentarze bo ostatnio jestem mocno na krytyke wyczulona :>
Spokojnej nocki Wam wszystkim

poszla spac o 18.30.
jak m sie napije to sie zblizac do mnie nie moze bo mam odruch wymiotny. mam nadzieje, ze mi przejdzie ;-)

, ale się hamuję i ograniczam ;-) czasem ukradnę mojemu P. łyka piwa, czasem otworzy winko, to jak lamkę na miesiąc się napiję to chyba nie jest aż tak źle, za to się bardzo cieszę bo mnie od papierosów odrzuciło :-) zawsze brakowało mi motywacji do rzucenia, a teraz mam ją bez problemu, mam tylko nadzieję że nie wrócę do tego paskudnego nałogu, no i mam nadzieję, że jak nasze maleństwo przyjdzie na świat, to mój P. tez rzuci, bo głupio takim prześmierdniętym od dymu do maluszka podchodzić.