no to faktycznie roboty pełno... my za tydzien chrzcimy Hanie ale razem z moją siostrą-ona chrzci tez miesieczna coreczke. Impreze robimy w domu u rodziców, bedzie 50 osób, ale mam zamowiona kucharke i kelnerke takze za bardzo sie nie przepracuje a i tak wyjdzie duzo mniej niz w knajpie bo u nas to 100 zł za osobe plus alkohol i ciastoUf wyrwałam się z kuchni. Na szczęście przyszła moja mama i trochę mi pomogła.
Chrzciny już w niedzielę. Mam zrobione ciacha: królewiec, sernik, 3 bit, tort zamówiony. Na gorąco: karkówka w sosie, filety z pieczarkami i bigos z białą kiełbasą i mnóstwo sałatek. Trochę roboty, ale zdecydowanie taniej niż w knajpie. Jak się orientowałam, to u nas 70 zł od osoby i 35 za dziecko. U mnie będzie 21 dorosłych i 5 dzieci. Robiąc w domu na wszystkie produkty wydałam 500 + alkohol i jeszcze na drugi dzień mam odwietki z pracy ok 15 osób, a w knajpie wywaliłabym ok 2000 więc jest różnica, tyle, że się urobię .
Mam nadzieje ze Hania z Madzią dobrze zniosą chrzciny, a i sie pochwale ze bede penila 2 funkcje, oczywiscie mamy i mamy chrzestnej córeczki mojej siostry
pozdrawiam
milego wieczorku100 lat MaLea

. Na szczęście przyszła moja mama i trochę mi pomogła.
, tyle, że się urobię .



lub przemocą wobec zabawek ;-) generalnie to starszak absorbuje 90% mojego czasu

Dzieciaki wyszalały się na placu zabaw (oprócz mojego Juliana, który do szaleństw musi dorosnąć ;-)), a mamy, potem, naładowały akumulatory ciachem i kawą.