Witajcie!!!
Już od godziny próbuję coś napisać, moze wreszcie się uda - najpierw Was doczytywałam, a jak się zabrałam za pisanie, Ania się wybudziła. Teraz śpi dalej obok mnie (jest OK bo Mama blisko ;-)) więc spróbuję coś skrobnąć.
tak sobie przegladam nasze forum i ze zdziwieniem odkrywam coraz wiecej mam ktore dopiero rodzily a znow sa w ciazy.Juz ''mam'' dwie--jedna z marcca 2009 a druga ze stycznia 2009.Podziwiam laski za charyzme.Ja sie teraz ciazy boje jak ognia.No ale powrocily juz do mnie moje male przyjacioleczki piguleczki wiec jestem ''kryta''.Choc M. chce teraz coreczke---z naciskiem na ''teraz''---chyba go pogielo.A kolezanki w pracy uznaly ze w sumie jak brzuch juz rozciagniety to trzeba drugie robic zanim brzuch znormalnieje.
Też cudownie wspominam ciążę, poród lekki, więc niby czemu nie. Ale jednak nie tak od razu, trochę wolę odczekać. Choćby po to, by narazie 100% uwagi poswięcić Ani. Nie wyobrażam sobie teraz dwójki takich szkrabów. Może, tak jak tu już dziewczyny pisały - za 2-3 lata.
Chociaż ten pomysł z ciążą jako sposobem na przedłuzenie wolnego z pracy - kuszący, bo mnie tam wcale nie ciągnie ;-) Ale spróbuję poszukać innych sposobów;-)
Spotkałam dziś znajomego - jest lekarzem neonatologiem i powiedział, że karmienie nocne jest bardzo ważne, gdyż w mleku jest wtedy najwięcej cholesterolu - tego dobrego i to dobrze robi na układ nerwowy i ogólnie mówił medycznie, ale nie powtórze - wniosek taki - nie narzekajmy na nocne żarłoki bo one chcą być po prostu inteligentne;-) Choć to trudne i uciążliwe

, ale idea światła temu przyświeca

.
diabliczka83 - ty się kochana tylko żal na forum i wszystko będzie ok.:-):-):-)
Od dziś mmiałam zacząć ćwiczenia na brzuszek, ale nie mam już siły
Jak tak, to ja już nie marudzę na te nocne pobudki, chociaż takie nocki jak ostatnia trochę meczące (pobudki co 1,5h , chwila ciumkania i zasypianie przy cycu). Ale ja i tak, nawet jak sobie popsioczę trochę ze zmęczenia, to potem wszystko mojemu skarbkowi wybaczam i mocno ją kocham
ostatnio mam wrażenie ze termometr na balkonie cały czas pokazuje 20 stopni...
Ja nie mam takiego wrażenia, mój tak pokazuje! Ale bardziej znudziła mi się szarówka i deszcz za oknem niż skala termometru. Na szczęście na wieczór coś się rozpogodziło, to jest szansa że jest ładnie i te Wasze upały i do nas dojdą.
Z jednej strony bym chciała, ale z drugiej... W CO JA SIĘ UBIORĘ?!?!?!?!


A jak myślę o swojej wadze i figurze, to jeszcze bardziej się dołuję i stresa ... zajadam słodyczami


a w sklepie spotkalismy znajomych i oni mówia że kłada dziecko ajk im sie podoba lbo jak samo poadnie -myslicie ze to dobre? ktoras tak robi bez rytmu i jak sie żyje ? dziedcko spi w nocy nie jest rozbite?
Wydaje mi się, że ustalenie jakiegoś rytmu dnia, lub chociaż części dnia jest dobre dla dziecka, wręcz ono same sobie ten rytm ustala.
U nas np Ania często ma te wczesno-ranne okresy aktywności. W ciągu dnia jest różnie - zależy czy siedzimy w domu, czy spacerujemy. Na dworze więcej śpi, w domu mniej.
Stałe jest codzienne spanie małej około 19-20 - wtedy śpi głęboko, długo, budzi się sama albo wybudzamy ją na kąpiel ok.21, potem jest karmienie i spanie ok.22 już śpi.
Miałam iść na spacer, ale zasiadłam do robienia fotoksiążki i mnie wciągnęło.
A ja się zbieram do spisywania Ani kroniki i jakoś zebrać się nie mogę. Narazie poszczególne wydarzenia w skrócie opisuję w pamiętniku, zeby potem było z czego odtworzyć, bo pamięć zawodna. Mam nadzieję, ze wreszcie uda mi się, najtrudniej zacząć...
my po wczorajszych chrzcinach, było fajnie, młody na samej mszy bardzo grzeczny, ale na chrzcie trochę dał popalić, akurat zgłodniał, no i był chrzczony z butlą w buzi
Śliczny młody kawaler!
A z butlą podczas chrztu trza mu było fotę strzelić. Bardzo oryginalny. Nasza Ania też była grzeczna, z takich śmiesznych rzeczy, to przy smarowaniu czoła krzyżmem ziewnęła znacząco, ze ją cała ta szopka nudzi ;-)
a bylyscie juz z malymi w jakis wieksszych skupiskach ludzkich jak jakies galerie handlowe np?
My wczoraj właśnie wybyliśmy pierwszy raz do większego sklepu, 50km od domu, bo w mojej pipidówie nie ma centrum handlowego, a chciałam Anię "przymierzyć" do jakiegoś leżaczka.
Właśnie kupiłam, poniżej zdjęcie. Tylko Kupiłam używany, mam nadzieję, że będzie OK i przypadnie Ani do gustu.
A propos stałego rytmu dnia... idę szykować się powoli do kąpania i budzenia Ani.