ducha
Tymciowa mama :)
Sprzątanie, pranie, prasowanie...Aaaaaaaa, moja organizacja w tym wszystkim jest równa 0! Szykowanie gniazdka?! Okropna za mnie baba ale nie czuję tego. Tzn. w głowie mam wszystko poukładane ale gorzej z wykonaniem. Jeszcze remont sypialni mnie czeka. Wczoraj zabrałam się za porządki w ciuchach, wywalam wszystko bez sentymentów ale niestety nie skończyłam, dzisiaj ciąg dalszy
chociaż bardzo mi się nie chce. Muszę się wyprowadzić z komody bo nie mam już gdzie układać Groszkowych ciuchów, których robi się coraz to więcej...
Czeka mnie jeszcze wyprowadzka psów z sypialni. To będzie koszmar, pieszczochy będą zapewne mega zazdrosne o Groszka, dlatego muszę to zrobić przed porodem, żeby nie myślały że to przez niego. Najgorsze, że juz teraz człowiek nie jest taki sprawny jak wcześniej, szybciej sie męczy, brakuje tchu i te plecy
. A czasu coraz mniej...
Czeka mnie jeszcze wyprowadzka psów z sypialni. To będzie koszmar, pieszczochy będą zapewne mega zazdrosne o Groszka, dlatego muszę to zrobić przed porodem, żeby nie myślały że to przez niego. Najgorsze, że juz teraz człowiek nie jest taki sprawny jak wcześniej, szybciej sie męczy, brakuje tchu i te plecy
nie, mam mięśniaka takiego sporego 10x7 cm wewnątrz macicy on zabiera małemu miejsce tzn teraz już jest lepiej ale na początku mały był upchany w jednym kącie a główka była pod mięśniakiem co prawda nie ma możliwości przekręcenia się ale chyba mu tonie przeszkadza bo bryka bardzo
duphaston 20 tabletek koszt 39zł (starcza na tydzień)
, luteina 30 tabletek koszt 4zł 
Goście za wieczorem zjada a ja w proszku, pranie sie dosusza (przekleta pralka jakby sie nie zepsula to na suszenie bym nastawila) Kuchnia zagracona, podlogi nie ogarniete, ja nie ogarnieta a dziecko dopiero spac poszlo... najgorsze to ze ciezko mi sie zmobilizowac zeby tylek z krzesla ruszyc