hej, babeczki.
nati, ciesze sie, ze wsio ok z toba. z wami, znaczy :-) i olej syf, wiem, ze powtarzam to jak mantre, ale ja na taki patrze codziennie ;-)
nie polozylam sie spac jednak rano i troche zaluje, bo teraz jestem padnieta. troche popracowalam (maz potrzebowal pomocy) i sie rozbudzilam w sumie. za to teraz mnie muli, zrobilam pyszna zupke, a na sniadanie zjadlam spaghetti

napoli, tak mnie wzielo, ze szok. nie moglam sie opanowac. co zreszta za roznica, zjesc spaghetti czy chleb na sniadanie ;-) no wiec obzarlam sie i najchetniej bym sie przespala.. a tu syf w lazience, w salonie, nalezaloby posprzatac..
Marma, a czemu to najbardziej niebezpieczne? ja codziennie odkurzam prawie! szok. u mnie sie jakos wybitnie kurzy i ciagle mi 'koty' po domu lataja. nie mowiac o okruchach, roznoszonych przez dzieciarnie :-) co do geby, to i z geby ;-) ech. a ja nienawidze, jak mi cos chrzesci pod kapciem ;-)
no myc podlog nie myje.. przysiegam, wyjde na brudasa, ale moze raz na miesiac, poltora ;-) u mnie takie podlogi, ze nie widac brudu, nic a nic, naprawde ;-) a na biezaco wycieram, jesli sie cos klei ;-) po co czesciej myc???