reklama

Kwiecień 2011

Dziewczynki to moj setny post WOW! Milo z Wami tu byc,jak sentymentalnie mi sie zrobilo:)tymczasem zmykam to lozia bo cisnienie spada i nawet mnie sowe powala,a mialam takie ambitne plany dzis sie spakowac ,ufff.slodkich snow!!!!!!!
 
reklama
Druga;-)

Witam się i melduję,że tydzień zaczynam od mycia okien i prania ciuszków dla bobasa.Wczoraj byliśmy u teściów,eee,szkoda gadać,bo po tym wszystkim to ja ich nie trawię.Moja Marysia to dla nich nie wnuczka,w ogóle przez cały ten czas nie zamienili do tego dziecka ani słowa,do mnie także..Wyobrażacie sobie???Za to wnuczki,które mieszkają z nimi były chołubione na każdym kroku... Po prostu mnie ścisnęło i to nie pierwszy raz... Dziecko też to czuje,bo mówi,że dziadek jest od Nikoli,a babcia od Lenki...A jak nie przyjedziemy to obraza majestatu.A po porodzie to mi się pewnie zwalą na głowę jako pierwsi...żenada...
I przepraszam,że tak o sobie,ale już mnie to irytuje?mało powiedziane..

nati-co się dzieje,źle się czujesz????Powodzenia na rozmowie i u neurologa

pozostałym-miłego dnia
 
juz mi lepiej. Rano obudzilam sie z bolem brzucha, zoladka i glowy. Wzielam nospe ale sie okazalo ze to jelita, po wizycie w kibelku o wiele lepiej. Teraz jem i mam nadzieje ze mi zoladek przejdzie :-), glowa przestala w cudowny sposob bolec jak sie przespalam. A teraz pedze do lekarza
 
Dzień dobry .

Na wstępie,zdrówka dużo dla chorutkich .

mnie też chyba już coraz częściej zaczyna twardnieć brzuch,raz bezboleśnie,a raz z bólem miesiączkowym,wczoraj tak też miałam,


też zacznę prać już niedługo ubranka,dziś może po łóżeczko pojadziem w końcu .


 
dzień dobry
my mieliśmy nockę z przerwami, bo Jaś się obudził o 3 i mleka chciał. oczywiście musiał iść ze mną do kuchni, rozbudził się,więc do 4 leżał koło mnie i się kręcił.teraz powoli wchodzimy na wysokie obroty. druga herbatka, śniadanko za nami. zmywarka do rozładowania i końcówka prasowania (słownie trzy koszule) bo wczoraj nie dałam rady wszystkiego pokonać, ale pochwalę się, że bobas ma już wszystko gotowe.
tzn, poza fotelikiem samochodowym, bo jakoś zapomnieliśmy o tym :-D ( a po Janku dałam znajomym)
jakiś ten poniedziałek optymistyczny, może dlatego, że za oknem cudne słońce. chyba wyjdę dziś na spacer, mimo, że ja bardzo rzadko gdziekolwiek chodzę, bo nie mam siły i nie chcę prowokować skurczy.
 
hey hey
już po śniadaniu sobie odpoczywam bo chyba z ilością przesadziłam... prasowanie na mnie czeka od zeszłego tyg - może dziś będę walczyć

nati - powodzenia u lekarza
nela - 'Zielone drzwi' Grocholi też się fajnie czyta
mamusiadorusia - pisz, żal się, wylewaj smutki a my jesteśmy tu po to by Cię wysłuchać:tak: ja nie kapuje takiego podejścia, mieć wnuków to coś cudnego ale widać nie dla wszystkich. Dla mojej teściowej to wszyscy są IDIOTAMI, GŁUPKAMI, DARMOZJADAMI dosłownie:szok: siostra mojego męża jest 10lat starsza i ma dzieci w wieku 19 i 21lat i już nieraz słyszałam jak teściowa - wielce 'babcia' tak do nich mówiła, nie mówiąc że swoją córkę czy męża nawet non stop obraża i dogaduje :no: Tak ze w pewnym stopniu Cię rozumię, sytuacja inna ale równie nieludzka!!!
 
Dzień Doberek. Wczoraj dojechałam dopiero po 22-giej. W domu zostawiłam syf, więc jak wrócę w środę, czeka mnie niezla ilośc roboty :-(. Mam nadzieję, że chociaż pościelka dojdzie i poprawi mi nieco humor. dzisiaj tylko leżakowanie, wczoraj miałam skurcze, brzuch jak kamień i nie byłam pewna, czy ściągać buty, czy jechać od razu na IP ale poleżałam i ustało. Dzisiaj leniuchowanie cały dzień, nie ma co!!!

Chorowitki trzymajcie się cieplutko!
nela, trzymam kciukasy, żeby Cię za długo nie potrzymali w szpitalu.
nati, mam nadzieję, że szybciutko wrócisz od lekarza i to z zaświadczeniem o CC.
morgaine, mam nadzieję, że skurcze ustały, jeszcze trochę musisz tu z nami posiedzieć, w dwupaku oczywiście :-)
anawoj, zazdroszczę, że masz już wszystko gotowe :-).
mitaginka, gdzie jesteś? Brakuje hasła o pączku porannym? :-D
aaa, i ja również witam nową kwietniówkę :tak:.
 
reklama
Witam wszystkie Panie (i ewentualnych Panów, którzy może gdzieś pokątnie tu zerkają albo się zgubili)! Od jakiegoś czasu czytam wasze wypowiedzi (bo mam termin na 28 kwietnia) i muszę przyznać, że dobrze jest wiedzieć, że nie jest się jedyną osobą przeżywającą te różne huśtawki i tym podobne. Znajomi to już z grzeczności mnie tylko słuchają, ale drugim uchem wypuszczają, niektórzy krzyczą, że głupia jestem, bo już chcę kupować rzeczy dla małego podcinając mi tym samym skrzydełka, a to moja pierwsza ciąża i po jakimś tam okresie chandry jestem znów pełna zapału i entuzjazmu. Fajnie jest wiedzieć, że Wy macie cierpliwość do takich jak ja :) Pozdrawiam gorąco!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry