reklama

Kwiecień 2011

Witam Słonecznie

w pierwszej kolejności - kciuki za Mitaginke, żeby sie uspokoiło,.. niech szybko wraca i to w 2-paku jeszcze

wogóle za wszystkie szpitalne kwietniówki...pozytywne fluidy dla Was dziewczyny :happy:

ja dziś odwaliłam drugie z x prań jakie mnie jeszcze czeka, tydzień z głowy jak nic

u mnie od dziś 7tygodni do terminu, czyli jakieś 5 do 38tc (bezpiecznego)


czas sie ogarniać.......:eek:, chciałabym mieć to już za sobą i mieć już małą przy sobie. Przeraża mnie ten cały okres przed i porodowy, szpitalny itp.....chciałabym go przeskoczyć(nawet nie ze względu na sam poród)

Wszystko co nowe, nieznane przeraża...., choć ja kilka pobytów szpitalnych mam za sobą (ostatnio rok temu laparoskopia), ale nigdy to fajne dla nikogo nie będzie...

dziś przy prasowaniu znów to kłucie, takie jednorazowe w szyjce, podejrzewam że mała kiedy jestem w pozycji horyzontalnej po prostu już uciska, bo jak siądę nawet to OK
 
reklama
Kurcze, ale wieści, oby Mitaginka wytrzymała jeszcze długo.

anawoj, zazdroszczę Ci, już jesteś bezpieczna, wiesz, że to już niedługo :)

Ja dzisiaj rano porządnie zasłabłam. Teraz siedzę i wietrzę wszędzie, bo tylko to mi pomaga. A najlepsze jest to, że zejście było jak się położyłam na chwilę na plecach. Chyba mi zostają boki do leżenia tylko.
 
Hello

O kurczaki mitaginka, nela trzymajcie sie dziewczynki!!! Robi sie faktycznie cieplo:szok:
mamusiaDorusia zostaw te okna w spokoju, to nie jest odpowiednie zajecie na tym etapie;-)
Morgaine masz ksiazke normalna czy na pdf? Chetnie ja przeczytam:)
baby_55 ja tez mam taki plan ale obaczymy co wyjdzie, jak nie spanikuje to bedzie dobrze;)
krakowianka85 Trzymaj sie, jestesmy myslami z toba:tak:
nati_k wytrzymaj jeszcze troszke...

Moj Olek znowu sie budzil w nocy az wkoncu o 5-tej poszlam sie z nim polozyc u niego w pokoiku ale i to sie na niewiele zdalo bo skakal po lozku do 6-ej az zasnal na cala godzine:sorry: Oczywiscie o 10-ej juz padl a ja nie do zycia.
Milego dnia kobitki , nie jezdzijcie juz na to IP
 
witajcie
troche mnie tu nie było, podczytywałam Was ale siedzę po uszy w robocie i poprostu nie mam czasu pisać..
dziś ściagneły mnie wieści od mitaginki, kurcze normalnie skupić sie na niczym nie mogę, mam nadzieję że uda zatrzymać się poród...

ja byłam w piatek u gina, szyjka miękka, dzidziuś wygląda na 36 tydz, ogólnie wszystko ok, ale kazał mi być spakowaną jakby co..
a ja nie jestem gotowa, jeszcze nie chce rodzic, muszę wytrzymać do 18.03 wtedy mój gienio wraca z urlopu, coraz częściej pobolewa mnie brzuch
tak jak na okres, ale mija na szczęscie, a i dzidziek przekręcił się głowką do góry, cięzko mi się oddycha mimo że brzuch juz mi sie opuścił,
musi gdzies mi na żołądek uciskać bo normalnie wszystko w gardle czuje, jem malutkie porcje bo inczej zgaga nie z tej ziemi..
dzis wyruszam na ostatnie zakupy i pakuje torbe, niech sobie czeka do 18 marca:)

mitaginko musi być dobrze, myślami jesteśmy z Tobą, przytulam wirtualnie
nela, krakowianka niech Wam czas szybko i przyjemnie mija w tych szpitalach, pamiętajcie że cel jest blisko i jaki słodki:)
anawoj, jola Wy najbliżej podium jesteście, życzę Wam szybkich porodów:) no i jak najmniej bolesnych oczywiście
a reszcie kwietniówek miłego dnia życzę, jak sie odgruzuję bedę tu częsciej
teraz spadam na wątek o torbie do szpitala bo już sama nie wiem co jeszcze mi brakuje
trzymajcie się kochane
 
katia_ ty mi kochana nie zycz szybkiego porodu bo ja tez do 18-ego planuje wytrzymac. Musze czeka na moja mame bo inaczej nie bedzie nam mial kto z Olkiem zostac a sama rodzic nie zamierzam:no:

W nocu mnie bolal brzuch jak na okres i czulam napinanie u dolu ale przeslo, teraz juz pewnie coraz wiecej takich bóli bedzie, wlasnie wchodze w 37-my tydzien:tak:
 
ok jola poprawiam się:) tak więc szybkiego porodu ale po 18 :-) a co do tych bóli to ja mam właśnie podobne, ale jak na razie przychodzą i odchodzą i oby tak na razie zostało;-)
 
O ja!! Takich wiadomości od Mitaginki to się nie spodziewałam. Dobrze że pojechała do klinicznego. Kochana trzymam kciuki, że jeszcze trochę wytrzymasz!!!!

Mnie się dzisiaj wyjątkowo brzucho spina i trochę pobolewa, ale do bóli na @ jeszcze daleko, bardziej kłujący. Ale to chyba nerwowe,za dużo wrażeń dzisiaj miałam.

Dziewczyny, nie sypcie się, do kwietnia jeszcze miesiąc! Bo ja już zaczynam panikować.
W ogóle dzisiaj doła jakiegoś podłapałam i strach mnie przed porodem taki dziwny ogarnął że nie dam rady i w ogóle, a tu takie sensacje.....
 
:-(boże znowu mnie czyści, już mam dość ból jak na @ wzięłam fenoterol, isoptin i leże. Mała bardzo spokojna, jakby czuła że mama źle się czuje. Leże cały czas:-(, M w pracy a ja sama, nie mam siły na zrobienie obiadu;
może się prześpię i mi przejdzie
 
reklama
jola-masz rację z tymi oknami,a tak mnie kusi jak przed niedobrym...Wiesz co,ja to chyba jestem za ambitna,bo jakoś nie umiem nikogo o nic prosić;do końca wszystko sama...Ech,no i co z tym fantem zrobić???

Wyprasowałam część ubranek,zostały mi jeszcze pieluchy...
Pogoda cudna,gdyby nie okroooopny wiatr,aż trzęsie oknami...

Zmykam,idę robić racuchy,bo Marysia już się nie może doczekać,no im moja dzidzia też;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry