Olej z wiesiołka żeby zadziałał trzeba stosować dopochwowo a nie połykać. Nie wiem jak Wy stosujecie. On ma działać na skracanie i rozwieranie szyjki a nie dostarczanie witamin organizmowi przez żołądek
a to taką kapsułkę dopochwowo?
kupiłam po drodze olej rycynowy... połaziłam troche po schodach, wieczorem zmolestuję męża a jak to nic nie da to chyba sobie w sobotę zapodam ten olej rycynowy...
słyszałyscie moze o koktajlu położnych?
znalazłam to na necie:
Koktajl Poloznych I
250 ml soku morelowego
2 lyzki oleju rycynowego
2 lyzki musu z migdalow (mandelmuß... do kupienia w sklepach ze zdrowa zywnoscia)
Wymieszac. Dodac wode gazowana wode mineralna tak, zeby razem bylo 500 ml.
Wypic w przeciagu 30 min.
Koktajl Poloznych II
1 banan
250 ml mleka
paczuszka cukru waniliowego
2 lyzki oleju rycynowego
Wymieszac. Wypic w przeciagu 30 min.
baby nie wieczorem olej rycynowy!!
tzn. chyba że chcesz rodzić w nocy.
u mnie to zadziałało bez probemu oba razy. ale raz rodziłam w nocy!! lepiej w dzień. wypij jedną łyżkę(!) wcześnie rano. dostaniesz biegunki i potem pojedziesz do szpitala ze skurczami

ja przy Nikosiu wypiłam dwie łyżki hahaha i tak mnie wyczyściło że lepiej niż lewatywa, no ale poród zaczął się parę godz. po oleju rycynowym.
szczerze to teraz spróbuję ten koktajl położnych Twój, jak nie podziala to olej

ale M chce zebym czekala do terminu... w sumie skurcze juz mam, brzuch nisko, szyjka mieknie, moze samo zacznie sei cos dziac.
laski was doczytac dzisiaj to masakra!! 10 stron!!
nie wiem co komu odpisać
margola czytalam o Twojej wizycie :-( buziaczek dla Ciebie...
reszcie gratuluje udanych wizyt
ja rpzeszlam wszystkie sklepy z butami w miescie, a jest ich sporo!! nie moglam sie na nic zdecydowaac!! w ostatnim sklepie stweirdzilam ze nie potrzebuje takich butow jakich szukam ehhh masakra ze mną!!
jutro idę z mamą, dołoży mi do venezii

stanik do karmienia widzialam za 19zl i w sumie zaluje ze nie kupilam...taki zwykly, bialy, ale w sumie znowu nie moglam sie zdecydowac!!
dziewczyny czuję się uwięziona we własnym ciele...ja wiem ciągle narzekam i masakra ze mną, ale wy wiecie co czuję, ciężko mi, chodzić nei mogę, a jednocześnie energia mnie rozpiera, nie moge siedziec w domu na tyłku, a ruszyć sie nie ma jak!! ubrac sie juz nie mam w co! naprawdę już wolę ten ból i to wszystko chyba....z drugiej strony szef chce zebym zaraz natychmiast od razu po macierzynskim wrocila do pracy:-( jak dziecko będzie miało pół roku??!! wiem, pewnie mi sie odmieni i z checia wyrwe sie z domu, ale chcialabym tak z 9 mcy w domu posiedziec.... niestety ja nie moge na wychowawczy:-(
ehhh no i skurcze mam i podejrzewam ze bedzie ze mna jak z anawoj, 3 tygodnie bolesnych skurczy zanim porod, poprzednio od razu sie zaczelo i spokoj, a teraz sie mecze...
ehhh przepraszam was ze ja tak ciagle tylko o sobie i marudzę....ale nie pamiętam co której mialam odpisac...
wybaczycie... PLEASEEEEE
nie wyobrażam sobie życia bez was hahahahahhahaahha