lilou ja też zaczęłam wątek kiedyś czytać, stanęło na jakiejś 130 stronie, ale zamierzam kontynuować jak będzie czas
w ogóle cały dzień się ne odzywam,bo co wejdę to doczytać nie mogę, teraz chyba na czysto będę, ale to nie fair, człowiek jeden dzień się obija na bb, a już żadna wróżbitka nie pamieta, nawet cienia nadziei nie da na szybki poród,albo chociaż ,żeby się nastawić na długie czekanie,hehhe
ja chyba zaliczam pierwsze bolące skurcze, i o ile marzyłam,żeby były,żeby miało się coś z czegoś rozkręcić, to się przeraziłam właśnie, co by było gdyby to już...wiem, nie dogodzi się babie w ciąży
za dziewczynki na porodówkach trzymam kciuki, 2 kwietnia jak coś, najpierw od rana jem 5 pączków, potem olejek zastosuje i zobaczymy

mężu mówi,żeby jutro,ale ja nie mogę pozwolić na poślizg i poród 1 kwietnia, każda inna data ale nie 1 kwiecień! znajomy nielubiany ma wtedy urodziny i nie chce,że by moje ukochane dziecko miało tego samego dnia

a ja dziś z psiapsółą 3 przemeblowania pokoiku małej, próba pościeli generalna,złożenie wózka po praniu, zaczyna to mieć ręce i nogi,hehe
dam wam spokój bo bym mogła pisać i pisać dzisiaj
