reklama

Kwiecień 2011

baby, mitaginka, petinka i pozostałym dziewczętom wizytowym gratuluję udanych wizyt:tak: co po niektóre to zapewnie ostatni raz były (baby:-))

jankesowa moje kostki też zaczynają zanikać grrrrrrrrrrr ale jak uda Ci się tę perełeczkę niebieską w kwiatuszki chwycić na allegro to co nieco uda się zamaskować (może na wszelki wypadek snajpera ustaw:-D)

A ja zła jestem, bo jutro wizyta u gin - pessara mi będzie ściągać i nastawiłam się, że będę od razu rodzić a tu mężula postanowił dzisiaj wymieniać klocki hamulcowe w samochodzie, no i oczywiście coś tam musiało się urwać co nie miało się urwać i samochód NIEEEE DZIAŁAAAA!!! chole.wcia:angry: dobrze, że tata jutro będzie w domciu tak więc spokojnie do lekarza zajadę ale i tak wkurza mnie zawsze tak jest, ze w nie odpowiednim momencie wszystko zaczyna się pieprzyć!!!
 
reklama
madziarkas nie bój nic, ściągną Ci pessar i jeszcze 2 tygodnie w dwupaku pochodzisz:-D

ja chyba też jeszcze ze 2 tyg...bo co się zacznie, to się skończy...

a tak chciałam spytać, nikt się nie rozpakował wczoraj i dzisiaj?? czy mnie coś ominęło? jakoś kiepsko nam idzie...
 
mitaginka, dzięki za pocieszenie... a czy to prawda, że jak już jest 3 stopień to dziecko niewiele urośnie ?

o tym to nie słyszałam...co zreszta oznacza, ze niewiele urosnie?
w tym 31tc mala miała około 2 kg, a teraz ma prawie 2,9 kg, wiec rosnie :) ja mysle, ze wiekszosc z nas ma juz ten III st, tak to jest przed porodem ;)

madziarkas to niech ginka sciagnie Ci pessar i połozy od razu na oddziale, zebys nie musiała sie martwic o dojazd ;)
 
Widzę że coraz więcej rozpakowanych kwietniowych mam. Ja nadal w dwupaku. Wizyta u gina w środę, mam cichą nadzieję że już jest jakieś rozwarcie, bo skurcze i twardnienia męczą mnie od 6 tygodni. Jak na razie szyjka była już skrócona, ale zamknięta.
Pozdrawiam
 
Morgaine niestety drugi dzień cisza, czyżby przed burzą ??;-)

Madziarkas pewnie przenosisz po tym pessarze

EDIT:
Asiunia dobre heheheh:-D
 
Ostatnia edycja:
ta na bank przed burzą. ciekawe ile potrwa ta cisza?:-D
u mnie była cisza, dzisiaj zapowiadało się na burzę, no ale skończyło się deszczem na zewnątrz:-) a dziecię jak siedziało, tak siedzi.
no nic, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że jednak doczekam do wypłaty i kupię sobie torebkę:-D tylko mam nadzieję ze nikt mi nie sprzątnie sprzed nosa boskiej sukienki w kwiaty!! bo ja odważna jestem!! :-D

edit: koleżankę smurfetkę skurcze męczą 6 tygodni, mnie dopiero 9 dni. czy to znaczy że jeszcze 4.5 tyg. mi zostało???:szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry