Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
nati, aenye, robilyście usg bioderek Waszym Maluchom? Na kasę chorych cy prywatnie, bo my musimy zrobić tutaj i nie wiem gdzie? Pomożecie?
w końcu do mitaginki dodzwonił?
Hej .
ale wysypana jak pisałam że hej,ale lekarz powiedziała że to może być trądzik niemowlęcy i tak też mnie to wygląda bo patrzałam w necie,ale czekoladowych smakołykóff i tak nie byde źreć![]()
madziarkas- a jak długo utrzymywała się ta kaszka? u nas już 2 tygodnie. jak robiłam zdjęcie to spał i wysypka wtedy jest blada, jak się obudzi lub płacze to czerwienieje.
Dawno się nie odzywałam ale muszę to wyrzucić z siebie bo chyba zaraz oszalejęPojechałam z niunią odwiedzić moją mamę co by się babcia wnuczką nacieszyła bo mieszka 130 km od nas. Wszystko bylo dobrze do wczoraj - karmiłam małą i w pewnym momencie sie zakrztusiła, zrobiła się sina oczka miała wywrócone, cała była sztywna a ja spanikowałam. Nawet nie mogłam wybrac numeru pogotowia i gdyby nie moja siostra to chyba już bym nie miała swojego aniołka. Jedyna zachowała zimną krew zadzwoniła po pogotowie, przerzuciła małą na kolano i wsadziła jej palec do buzki i tylko dzięki temu mała zaczeła wymiotowac i normalnie oddychac. Jak przyjechało pogotowie to z mała już była w miarę stabilna - dzięki Bogu skonczyło się na strachu ale ja cały czas jestem przerażona, boję się ją karmić żeby znowu przypadkiem sie nie zakrzstusiła. Na męża nie mogę liczyć jedyna jego reakcja na to była taka " a czy ja ci kazałem jechac do mamy byłabyś na miejscu nic by się nie stało" nawet dzis a jestem juz w domu ma generalnie w nosie co sie dzieje z mała - na dodatek biedactwo meczy kolka płacze przez cały dzien, jedyne ukojenie daje jej wozenie w wózku ale to tez nie na długo, zasypia za chwile sie budzi. Jestem wykończona psychicznie a on zamiast mnie jakos wspierac to bardziej mnie dołuje. oczywiście to ze sie zakrztusiła to jest moja wina bo zle ja karmie jego zdaniem a lekarz mi powiedział ze to dlatego, ze łapczywie je i gdzies jej wpadło nie tam gdzie potrzeba. Jak uśnie to co chwile sprawdzam czy oddycha, jak ją karmię ( bo mąz ma inne wazne sprawy to znaczy samochod) to rece mi sie trzesa boje sie ze zrobie kzywde własnemu dziecku. Nie nwiem co mam robic ale on mnie wpedza w takie poczucie winy ze chyba zaraz oszaleje.