witam popoludniowo :-)
poszlam na dluuuugi spacer, zrobilam zakupy i musialam zadzwonic po tate, bo nie udaloby mi sie wrocic do domu, zabrac auta i zdazyc po dzieci do pkola ;-) hehe, na szczescie mogl mi pomoc. za to kupilam pyszne warzywka i owocki, m.in. czeresnie pierwsze, truskawki i zielony groszek! (zgroza - 20zl/kg!!!). a jeszcze mlody mi sie sfajdal po pachy :Szok: a nie mialam nic na zmiane, wyszlam na 'maly spacer wokol domu', ale taka ladna pogoda byla, ze zal wracac.. na szczescie nic mu sie nie odparzylo.
za to w miedzyczasie dostalam straszne smski od asiuni, zaraz wkleje na odpowiedni watek :-( bidula...
wlasnie wpierdzielilam pelno groszku i ciekawa jestem, czy mlodszy zareaguje..