dranissimo pediatra mi mówiła, że niektóre dzieci (Tysia) tak mają, że wyraźnie odbierają bodźce z zew, a to przeszkadza im w spaniu...coś je wybudza, nadmiar bodźców, wrażeń...Tysia też ma duże problemy z zaśnięciem, zasypia przy piersi lub na rękach jak się ją buja, kołysze (a i z krzykiem trzeba się zmierzyć).
Może jak Ci zaśnie przy cycu to jej nie wybudzaj, wiem, że to męczące, bo będziesz tak siedziec i nic nie zrobisz, ale przynajmniej Zuzia pośpi trochę, a i Ty odpoczniesz. Ja tak robię. Aha- jak chcesz, żeby zasnęła, nie grzechotaj jej grzechotkami, nie włączaj karuzelki itd., bo to znów są bodźce, które unimożliwiają zaśnięcie.
I spróbuj cieplej ją opatulać do snu. Tysia wczoraj i dziś w nocy pod kocykiem (dotąd w taką pogodę pod pieluchą) i lepiej spała. Wczoraj nieprzerwanie 5h, dzisiaj 7h (!), jak zasnęła o 22:00 to obudziła się o 5:00

)) i taka uśmiechnięta, jakby zadowolona, że pospała.
a wczoraj za dnia jak spała na mnie to się trochę wierciła i jakby przebudzała, więc miałam pod ręką kocyk, przykryłam ją i przestała się wiercić

może te nasze maluszki naprawdę lubią ciepełko...może zimno je wybudza...?
Zauważyłam, że jak mała ma dzień, że nie śpi to jest jeszcze bardziej zła i jeszcze bardziej nie może zasnąć- takie błędne koło
A jak moja Tyśka tak pospała w nocy to aż się boję dnia

wczoraj jak pospała na mnie w ciągu dnia, to potem wieczorem szalała.