kkkkkkkkk...........waaaaaaaaaaaa napisalam takiego dlugiego posta i go skasowalam!!!! SZOK!!!! zaraz pogryze monitor!
wiec teraz juz w skrocie - strasznie za wami teksnie, babeczki, ale tu internet dziala jak pod psem lub gorzej, kazda strona sie laduje latami. nawet w telefonie nie mam zasiegu, pojawia sie i znika, tata mi uzyczyl kompa, bo sam musi miec neta do pracy, ale tez lipa.
mamy super udane wakacje, pogoda niezla, starszaki cudne i tak wymadrzaly, ze az nie moge uwierzyc, ze to moje dzieci ;-) obserwujemy zuki, zaby, wszelkie inne robactwo, pomagamy im przejsc przez droge etc. i codziennie mamy nowe przygody, dzis np uratowalismy nietoperza! wpadl nam do kominka! a ostatnio widzielismy walke dwoch ogierow (oszalaly cos na wybiegu okolicznej stajni). codziennie odwiedzamy tez kroliki, kury, konie, swinie, byczki i barany - te ostatnie budza nas codziennie rano beczeniem kilkanascie metrow od domu ;-) nie, no cudna wies odcieta od swiata, w dolinie! duzo spacerujemy i zbieramy lesne runo

jagody, poziomki, grzyby.. chusta nieoceniona! kilka razy dziennie sie nosimy. takze wszystkie dzieci maja mega frajde, a ja najwieksza, jak moge na nich patrzec. no i apetyt starszakom dopisuje, co chwile glodni, bo lataja niezmordowani od rana do wieczora po dworzu. juz widze, ze mi sie Filus zaokraglil - wreszcie przestanie z nigo byc sama skora i kosci.
niestety, Felek mi sie zepsul - budzi sie co godzine, poltorej, zalamka jakas, najdluzej spi od 21 do 1 w nocy, ale zwykle budzi sie juz o 23, 24. i potem co godzinke pobudka. wymiekam, tym bardziej, ze nawet nie chce jesc, zasysa cyca i puszcza, jak mu mleko leci, ale smoczek mu nie wystarcza.. nie wiem, o co chodzi, poplakuje, pojekuje przez sen, chyba go brzuszek meczy tez, bo ciagle sra... nawet w nocy. nie wiem, jak mu pomoc (i sobie). zamowilam znowu sab simplex dzis, bo odkad tu jestesmy daje mu bobotic, bo sie ss skonczyl. myslalam, ze kolki do 3 miesiaca max, a tu takie buty! no ale w dzien grzeczny.. choc tez zbyt wiele nie sypia, pol godzinki naraz moze.. w domu wiecej, wiele wiecej spal. no ale moze to ta ilosc bodzcow..
no dobra, pochwalilam sie i musze uciekac, bo mlody glutek sie obudzi zaraz i bedzie mamy szukal, a ja na bb znowu ;-) mam nadzieje, ze dla kazdej z was te wakacje to taka przyjemnosc i ze dzieciaczki daja wam tyle samo i wiecej jeszcze radosci!!!
wielkie buziaki i do napisania!!! pomozcie troche z tym malym moim, moze macie jakies pomysly, zeby spal lepiej? w domu juz 3 pobudki miewal, a tu takie cos.
do napisania!!!!!!!!