reklama

Kwiecień 2011

Byliśmy u znajomych popołudniu posiedzieliśmy w ogródku na świeżym powietrzu bo to za Krakowem cisza spokój, bosko było :)

Młody pospał sobie w chuście ja zjadłam kiełbaske z grilla :)

a teraz wreszcie śpi :) ja też zaraz do spania uciekam bo dniu pełnym wrażeń :)
 
reklama
mitaginka, może faktycznie tych przypraw było za dużo, a z drugiej strony może to przypadek, nasze dzieciaki już przecież duże i powinnyśmy do swojej diety co nieco wprowadzać, jak sobie przypomne swoją diete przez pierwszy miesiąc:szok: teraz już na luzie bardziej, w sumie nie zauważyłam,żeby coś jej szkodziło, no wiadomo nie jej tłustych rzeczy, smażonych i wzdymających,a ta to ok nawet
baby no to super relaksik:)
 
eywa jadłam, ale dzisiaj mięso było baaaardzo doprawione, poza tym zjadłam lody, ciasto z malinami, arbuza, wypiłam zieloną herbatę z cytryną- trochę może za dużo :/

mitaginka, moze to od tego doprawionego mieska? Z teg co wiem, z przyprawami na piersi trzeba uwazac, wiec ja nawet soli prawie nie uzywam o i nnych przyprawach nie wspomne :-) Wiem co mowie, bo kiedys zjadlam zurek, tez suto przyprawiony i Mala mi chyba 2 dni sie meczyla... od tamej pory uwazam z przyprawami i jest ok. Lody i inne tez zajadam, ale po nich spoko ;-)
 
ja wczorajsza noc zganiam na leczo troche zjadlam z rana no ale dzis juz tez zaczelo sie wiercenie krecenie itp ale po zabraniu na rece zasnal i jest cisza spi juz pol godziny spokojnym snem wiec sama nie wiem mzoe jakis skok rozwojowy albo co....:eek:

Lody jem, arbuza itp itd tylko nie smazone , sosy itp jak robie sobie sos pomidorowy to ochrzczony taki...:cool2:
 
Morgaine- Moja Asiunia jak Twoja Nika uwielbia gadać do listków.
Siedzi w foteliku na przeciwko wielkich liści i może tak godzinami gadać.
Wlaściwie to albo gada do listków albo śpi. a ja nic nie robie. mąż gotuje córka starsza sprząta młodsza ciągle śpi. super poprostu
nie no, to nie sprawiedliwe:-D no ale fakt, ktoś musi mieć cieżej żeby inny mógł mieć lżej:-D
eywa tule cie mocno moj co prawda nie budzil sie co 0 min ale co 30 :shocked2: takze rano bylam kaput i wlasnie to samo juz ze zasnieciem mial problemy stekal pojekiwal nozkami machal ale zasnal jak od 00.30 sie zaczelo tak trwalo do rana :cool: piszczal z zamknietymi oczami... a w dzien wsio ok ladnie spal zaowolony usmiechniety juz sie boje nocki dzisiejszej....:zawstydzona/y: co to bedzie ehhh


Maz gdy powrocil (udawalalm ze spie) to bylo ehmmmmm kwiatku, kwiatuszku, stokrotko , dziubeczku , dziubus, kocham cie itp itd noszz nie wiedzialam ze takie slownictwo ma a ja nic twardo udawalalm ze spie.:laugh2:
hahah mój też wczoraj takim słownictwem operował, a ja udawałam że śpię:-D no o i potem za karę zasnąć nie mogłam:(


laski mnie sie wydaje że czytam na bieżąco a wiele tematów mi umyka :confused: może wy mieszacie troche bb troche fb i potem ja nie wtemacie...:confused:

w każdym razie mitaginko przyprawy swoje zrobić mogą, a kolki mijają czasem dopiero .... po roku (mój Nikoś:-D ) ale to Ciebie nie dotyczy bo on zachowywał się od początku typowo kolkowo, a Twoja Tysia nie...
nam pomógł LEFAX a potem jak był większy infacol podawaliśmy, ostatni raz podaliśmy jak miał rok, na noc...ale Nikoś baaardzo dużo jadł i chyba zołądek nie nadążał z trawieniem.

ale mialam dzisiaj przygodę no i nie opiszę bo musze isc z Niko spac:(

a moze zdążę...

pojechałyśmy z mamą do szczyrku na pizze (20 min. samochodem bez korków) no i w tamtą stronę bez korków cudeńko się jechało. a w rpzecwną patrzymy masakra. jakieś 15km stania. no ale mysle posiedzimy tam ze 2 godz, prawie sie rozladuje. hahahahah jak wracalysmy to od samego szczyrku juz stali czyli ponad 30 km!! no to zawróciłyśmy i dawaj przez wisłę, ustroń itd itp czyli przez góry trzeba przejechać. w alpach tunel i 5 minut, a tu.... cholera nie wiedzialam ze to tak daleko:-D no i zrobiłyśmy ze 100 km:) Niśka biedna w aucie juz beczec zaczela pod koniec. kupe miala... jak trza bylo robic, to przez tydzien nie robila. a teraz codziennie. kto to widzial:-D

no i tak spedzilam troche czasu w samochodzie...

no i jeszcze Niko nie kladlam spac w dzien. chcialam polozyc kolo 18 na noc juz, no ale o 17 padł no i obudzil sie przed 21wszą no i lipa teraz bedzie. bedzie chodzil po mnie po lozku do 1 w nocy:(
M w pracy
Starszak u szwagierki z kuzynami walczy
Nika butle wypila i spi
a ja i niko to bedzie zagadka:)

baby tez bym poszla do kina ale na pewno nie na harry potera ;-)niestety z małżem zapomnij bo kto z trójeczką dzieciaczków kochanych zostanie:-D

no i sie zjaralam, czerwona jestem i piecze...

spadam spac bo mi sie same oczy zamykają,... Niko please uśnij wreszcie!!

edit: dranissimo wszystkiego naj dla księżniczki:*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry