reklama

Kwiecień 2011

Hatorska fajnie tak czasem o czymś innym pogadać :)


Morgaine, Hatorska odnośnie pralkosuszarki to ja własnie polecam kupić suszarkę osobno, chyba,że kogoś stać na pralkosuszarkę firmy miele inne firmy są raczej dupiaste :/ niedawno ciocia chciała sobie kupić ta z gliwi co jej pomagaliśmy w przeprowadzce, no i sie dowadywaliśmy i generalnie wszyscy odradzają, i yużytkownicy i sprzedawca znajomy i na internecie tez czytałam o tym, bardzo niszcza ubraniaq w większosci mozna suszyc na raz tylko połowę prania, a druga połowa leży i czeka...
same suszarki są delikatniejsze no i pojemniejsze :)

nie pisałam dzisiaj cały dzień na bb i fb bo byliśmy na meega zakupach i sprzątalismy mieszkanie, bo jutro imieniny robimy... potem poszłam do fryzjera i jakoś nam tak dzień zleciał :) ale w sumie miło było, bo mężulo miał wolne :)
 
reklama
ciotki to się na wszystkich tematach znają ;)

a wracając do naszych problemów sercowych :) zobaczcie tyle nas tu i zawsze początek ten sam....pięknie, słodko, motylki i inne romantyzmy....na początku.....a potem?????? kuźwa każde małżeństwo powinno na jakiś kurs iść, obowiązkowo, co 2 lata ;)
 
Wracajac do mezow... najgorszy czas byl miedzy nami po pronieniu bylo strasznie on zlewal wzystko nie chcial gadac a ja potrzebowalalm romowy byly klotnie sprzeczki zero czulosci bliskosci... nikt mnie wtedy nie rozumial a ja chcialam umrzec.... maz mnie wyzywal ojjjj byl zle bardzo zle ale jakos doszlismy do siebie teraz po narodinach malego nie raz sa sprzeczki i klotnie (jest typem faceta ktory chyba nie obraza kobiet) nigdy zle mnie nie nazwal (raz kiedys po pijaku), ciezko mi czasem z nim ale bez niego zycia sobie nie wyobrazam... tak zle i tak nie dobrze


Dzis malego nosilam 1h bozzziiiiii masakra plakal i sie prezyl (kupki robi co 4 dni) dzis byl 3 dzien bez kupki i dalam czopik po 40 minutach poszlo ledwo dwa pampersy odebraly i wrocilo moje dziecko usmiechniete i zadowolone, ciekawa jaka noc nas czeka?? Musze kupic sloiczki(narazie na nich bazujemy co do plesni to juz nie raz spotkalam plesn w jogurcie a zeby bylo smieszniej to na dnie jak juz prawie caly zjadlam tfu tfu)
 
Hej babolki

My powrócilismy z wycieczki, poszwedalismy sie po sklepach, placach zabaw, plazach i do domku. Dzieciaki padli oboje jednoczesnie, mam nadzieje ze Liia nie bedzie mi sie budzic jak wczoraj.

Koot Dzielna masz córcie:)

Morgaine Co do uszarki i pralkosuszarki to w sumie bez roznicy, ja mam tadruga i wygoda z tym ze nastawiam pranie, wychodze z domu a po powrocie wyjmuje suche, jak masz suszarke oddzielnie to musisz przekladac ale jak jest osobno to wygoda z tym ze jedno pranie suszysz a drugie juz natawiac mozesz ja musze czekac:tak:
Co do facetow.... nie ma zlotego srodka, to zupelnie inny gatunek:eek:
 
kurcze a w hmie na koniec wyprzedaży wszytskie przecenione rzeczy są w promocji weź 2 płać za 1, a u ans już lipa, same 50 rozmiary;)
koleżanka mnie natchnęła i pouzupełniam w końcu album Natalci, tzn powpisuje co trzeba, bo zdjęcia najpierw trzeba wywołać;)

a wiecie co, mam brata 14letniego, rodzice go adoptowali jak miał 3 lata, ogólnie jest teraz w fazie mega buntu, strasznie dużo problemów sprawia,a w stosunku do Natalci ma takie ciepłe uczucia:) najchętniej sam by chodził na spacery jakby pozwoliła, jak się odważył na ręce sam wziąć to by ciągle nosił, tak miło,że w nim takie pokłady ciepła rozbudziła:)
 
Witajcie słoneczka wy moje jedyne! Stęskniłam się za wami przeokropnie :)
My wróciliśmy. Mieliśmy jechać jeszcze na Czochę ale pogoda okropne i boję się żeby Przemcio się nie przeziębił. Kacper został na tydzień u dziadków. Pogoda była kiepska. W sumie dwa dni bez deszczu. Ja namęczyłam się z Kacperkiem ale się opłaciło bo sam woła siku i pieluszka w nocy sucha. Jedynie problem z kupą ale i temu damy radę. Teraz kolej na pożegnanie smoczka...

Nie dam rady Was nadrobić. Nie ma szans. Jedynie co to po w powyższym wpisie widzę ze mężowie dalej na tapecie...My właśnie przed chwilą odbyliśmy poważną rozmowę bo na wyjeździe prawie się pozabijaliśmy...dobrze że byli tam z nami nasi przyjaciele bo było by kiepsko a tak to przynajmniej pozostała nam odrobina przyzwoitości... Zróbcie coś żeby jutro nie padało..proszę !!!!!!!!!!!!!!!
 
Cucumber ;)
Eywa- a Ty ile miałaś jak rodzice adoptowali? a masz jeszcze inne rodzeństwo? jak ja bym chciała adoptować dzieciaczka, tak wewnętrznie czuję...nie potrafię tego opisać, kiedyś pracowałam w wakacje jako wolontariuszka w domu małego dziecka i wtedy sobie obiecałam, że zaadoptuję kiedyś..........tylko mój nie za bardzo do tego, a wiadomo, ze tu dwoje musi chcieć

Mitaginka - jak tam wieczór?

Marma- witaj, ;) te wyjazdy razem to czasem wyzwanie ;) u nas też ;)
 
hatorska, jestem 11 lat starsza od niego,więc miałam jakieś 14;) mam starszego brata(30l.) potem ja (25) potem rozwiedli się moi rodzice, a młody adoptowany już z ojczymem, mam jeszcze przyrodnią siostrę (mojego ojca z inną kobietą) i ma 16 lat, pokręcone to u nas;)))
 
reklama
Eywa - no życie....fajnie, że Was tylu :) Taka opieka Twojego brata Natusią jest o tyle wzruszjąca, że on to robi świadomie, to nie to samo co mój 5 latek, mimo że bardzo się stara i serio widać, że jest dumnym bratem to jednak u 14to latka taka świadoma chęć opieki i pomocy musi wzruszać...w końcu malutka to też jest jego rodzina.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry