mitaginka
Fanka BB :)
nati nie wiem
moja ciotka (pediatra) odradzała mi ostatnio żłobek...powiedziała, że przychodzą do niej mamy z dziećmi żłobkowymi i wygląda to tak. Płacisz za żłobek (prywatny u nas to koszt prawie tysiaka), dziecko Ci choruje, więc bierzesz l4, żeby siedzieć z nim w domu, a za żłobek kasy nikt Ci nie odda i w konsekwencji dziecko jest tydzień w żłobku, a 3 tyg z Tobą w domu, a płacisz za miesiąc z góry...poza tym powiedziała, że takie maluszki nie mobilne mają w żłobku nie za ciekawie (wyciągane są na przewijanie i karmienie), a tak to zdane na siebie w łóżeczku...poza tym, kto z moją Tysią wytrzyma...? Ona będzie się drzeć, a opiekunki będa miały na głowie przecież i inne dzieci
nie wiem, mam problem...
więc podążając tym tropem Tysia chodziłaby chyba wiecznie w brudnej pieluszce...
ale macierzyński powinien być tak do roczku