reklama

Kwiecień 2011

Witam sie i ja:)

Doczytałam:) Dużo nie było.

Helloooo!
Pytanie do dziewczyny które mają juz chrzciny za sobą.

Co trzeba przgotowac oprócz ubranka i świecy dla dziecka?
I czy w Waszych parafiach trzeba dostarczac zaświadczenie, ze rodzice i chrzestni byli u spowiedzi?
Dziewczyny juz wszystko napisały. Najlepiej iśc do biura parafialnego i dopytać, bo to róznie wygląda w róznych parafiach.

Skad ja to znam wszystkiego sobie odmowaiam zeby malemu kupic jakas taka jestem ze aa wole malemu dresik aa woel zabawke a jak zas gdzies wyjscie to pani Julia gola i wesola bo nie ma co ubrac ale co golas moze byc ;-)
A ja właśnie idę sobie dzis coś kupic i na solarium. Po pracy wdepnie teściowa, to wyskoczę:)
Wygladam już jak standardowa kura domowa...nawet malować się przestałam.

Cucumber
po wojnie z małżonem pojechałam sama do sklepu z dzieciakami – nawet mi nie pomógł wózka do auta włożyć.. mam matiza a zmieścić stelaż na przednim siedzeniu to nie lada wyczyn. Ale uparcie go włożyłam i zakupy się udały. Z fochem małżon poszedł na noc do pracy i odpoczywam.. taki jest leniwy że ręce opadają.. teraz dopiero odpoczywam i nerw uchodzi. Mała śpi, młody zasypia a ja relax


i mam pytanko do karmiących mam i wracających do pracy – będziecie cycolić dalej czy przejdziecie na mm?? bo tak się zastanawiam ambitnie czy dalej nie karmić piersią i nie zainwestować w pojemniki do pokarmu, zamrażać i dostarczać do żłobka..

I dobrze,niech sobie nie myślą,że bez nich nie damy rady!
Ambitny plan z cycoleniem, ja sie przyznam,ze ja bym odpuściła i wybrała wersję Mitaginkową z cycusiem:)

byliśmy dzisiaj u naszej pediatry, czekamy na czwartkowe wyniki z kału, a póki co mamy dawać jeszcze Nifuroksazyd i Dicoflor oraz wprowadzić UWAGA UWAGA marchewkę (hatorska powinnaś napisać mi teraz: "a nie mówiłam?" ;-) ja mam ograniczyć mleko (nie muszę całkiem wycofywać) i dać sobie spokój z pomidorami, choć lekarka raczej podejrzewa, że to jakaś bakteria :-( no cóż zobaczymy w czwartek...
M. kicha i smarka, żeby nas tylko nie pozarażał :wściekła/y:

To daj znać jak wyniki, dobrze,ze to nic starsznego, bo jak bym zobaczyła krew, to chyba bym spanikowała.
Trzymajcie się i nie zarażajcie od małża.

witamy się :)
u nas choroba pomału chyba ucieka ;)
To fajnie,że lepiej się czujecie.

A, i jeszcze sie pochwale, ze dzis dostalam kwiaty od swojego M! Bez powodu! :szok: :-)

Gratulacje:)
Oni głupi sa,Ci faceci, my takie łatwe w obsłudze, wystarczy kwiaty przynieść, powiedzieć cos miłaego, na zakupy ciuchowe wysłać i maja wtedy usmiechniętą, kochającą żone.
A tak, sami zycie sobie utrudniają:))
Mój to mi kwiatów nie dał chyba z dwa lata:(

witam z rana. noc średnia tzn do 3 super ( chyba sie nie budziła a że zasnęłam szybciej niż mała to spała z nami :( i mogę nie pamiętać ) o 3 jadła a od 4-5 kręciła tą swoją główką nerwowo i nic nie pomagało pewnie by rozbudzenie pomogło ale tego nie chciałam. w końcu zasnęła i spała do 6 ja do 6.30 :-), mąż w pracy a ja dzisiaj idę szukać tego mieszkania:
Mieszkanie - Gdynia

bo się w nim zakochałam tzn w widoku z okien i w ilościach okien resztę i tak zmieniamy po swojemu to nas nie obchodzi. może bez pośredników taniej się uda i będzie nas na nie stać. :-)

czy dziewczynki są grzeczniejsze?? bo tylko mamy które mają starszych synków narzekają na nich mamy dziewczynek nie. taka mi właśnie o 4 rano myśl naszła :-D
Aneczka- też myślałam o żłobku szkoda że nie mieszkamy bliżej siebie
MamusiaDorusia-śpisz jeszcze :-)

Widok faktycznie rewelacja! Powodzenia!
Witajcie kwiatuszki. Ja standardowo na szybko puki dzieci śpią. Tzn Przemo nie śpi ale bawi się na macie więc ja popijam kawusie i zaglądam co u was :) Kacperka wczoraj wywalili z placu zabaw.... pojechałam na zakupy i zostawiłam go na kulkach no i po dłuższej chwili telefon proszę zabrać syna bo bije dzieci i się nie słucha... Dziś wprowadzam nowy plan. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Przy moim dziecku wątpię w swoją pedagogiczną karierę. Żadna metoda ani szkoła przy nim nie zdała egzaminu... Trzymajcie za mnie kciuki bo jak się nie powiedzie to idę nim do psychiatry po jakieś leki...

A jaki to plan, jeżeli można wiedzieć? No i trzymam kciuki oczywiscie.


CHCIALABYM spac!!!!!
Moja dzis jest nie do zycia. Pobudki co pol godziny niemal przez cala noc! Nosz "£$%^&*! Ile mozna?! I lezy i marudzi!
U nas tez slonko, ale "£$%^&* nie ide na zaden spacer, bo nie dam rady

No u mnie tez noc raczej do udanych nie należała, lepiej niz wczoraj, ale i tak nie fajnie.

A swoją drogą-mam problem ze starszą-ona tylko ciągle mama,mama,a tu przedszkole się zbliża...i nie wiem jak to będzie:-(
To pierwszy rok?

Na razie uciekam, mały zasnał, mi dochodzi na gazie krupnik i potrawka. Musze jeszcze wziąc prysznic. Buźka.
 
reklama
z mieszkaniem chyba lipa tzn znalazłam nie weszłam bo kurcze trochę nie lubię tamtej części osiedla ale to jeszcze nie kłopot ale brzydka wąska klatka schodowa, trzeba wejść na pół piętro żeby do windy się dostać a nie ma podjazdu. Na klatce śmierdziało :-(, no i mam teraz dylemat, jak wróci mąż to przedyskutujemy sprawę.
baby- super widok
 
dziendoberek :)

draniu, nie tajemnica, my spaliśmy w mieszkaniu wujka M., blok stoi praktycznie na wydmie, więc 30 s. i byliśmy na plaży :-).

Nasza nocka dzisiaj spoko, dwie pobudki, więc albo wszystko wróciło do normy albo... zobaczymy dzisiaj.
Zaraz spadamy na spacerek, nic mi sie dzisiaj nie chce, ani sprzątać, ani gotować obiadu, ani robic prania... na razie spacer, a później sie zobaczy. Pewnie ogarnę i zrobię zupę, ale póki co jestem mamą z brudna podlogą ale szczęśliwym dzieckiem :). Do poczytania później :*

nati, no to masz zagwozdkę z tym mieszkaniem.
 
dzień doberek my już też po spacerku w spacerówce:)nie da się na dworze wysiedzieć a teraz siedzimy na werandce:)
nasze widoki z okna nie są tak imponujące ale pochwalimy się a co!:)))))))u nas las las i jeszcze raz las:)

ducha a ty na fb jesteś?jak nie to biegusiem do nas:))))):tak:
 
Ostatnia edycja:
Beata ładny widoczek :)

Nati to faktycznie problem :/ musicie to przemysleć...

Strasznie mi tęskno za tamtym widoczkiem bo teraz mam taki
P8177621.jpgP8177622.jpg

chociaż teraz mam blizej do lasku na spacery... coś za coś, lasek z drugiej strony bloku i go nie widzę ale przynajmniej nie słyszę też nic z ulicy :)
 
ja mieszkam raczej na uoczu więc jest fajnie z bloku się wyprowadziliśmy bo mnie szlak trafiał jak ktoś po klatce chodził albo trzaskał drzwiami nasze dzrzwi były obok wejściowych,a przy łóżku jak spałam to nad głową słyszałam jak ktoś stuka w domofon masakra,a teraz jak nie pracuje nie musze mieszkać w centrum,świerze powietrze rzeczka
 
dranissimo, gratuluję kwiatów :) Czasem się ci faceci domyślą. Szkoda, że tylko czasem :P

beata, zazdroszczę. Ja mieszkam w centrum, nie ma gdzie na spacery chodzić, żeby nie wdychać spalin, wszędzie ulice, w dodatku jedna bardzo ruchliwa. Jedyny plus jest taki, że wszędzie blisko.

mitaginka, gdzieś doczytałam, że mieliście ostatnio udany spacer z Tysią. Gratuluję :) Nam się dzisiaj też udał :) Poszliśmy na zakupy wszyscy i Mała zasnęła na rękach u M i potem ją odłożył na brzuszek do wózka i tak spała cały spacer. Nawet się udało po CH pochodzić spokojnie :)

Właśnie jem płatki na sucho i chrupią a moje dziecko na macie się przygląda na mnie z otwartą buzią i słucha co to tak chrupie :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry