Mitaginka mam nadzieję,że to przypadek i będzie i dobrze w nocy i na spacerach

tak sobie myślę jaka ty biedna z tym siedzeniem w domu byłaś, ja to jakieś zakupki chociaż czy spacerek z przyjaciółką, chociaż ostatnio krótko, bo śpi w wózku też tylko 30 mini potem różnie wytrzymuje bez ryku, od pół do godziny, a do centrum idę 25 min ,więc mało czasu zostaje

jutro jedziemy do tesco, cała wyprawa 30 km do najbliższego ch

o ile mi się nie pogorszy, bo obecnie i tak ciurkiem mi z nosa leci, no ale mamie zależy,żeby juyto,żeby młodego ubrać na szkołe,hehe
jutro wieczorkiem ostatnia deska ratunku=pediatra prywatny, jak będzie ok zapiszę się tam na kasę i więcej szukać nie będę, zobaczymy
w ogóle doprowadzam moje dziecko do płaczu..kichaniem, boi się jak kicham! a ja się tak powstrzymuje,ale czasem nie zdążę i lipa
a ogólnie masakra,już wrzesień a ja dalej nie wiem co z pracą, czy będzie istniało moje stanowisko, czy chce wrócić i w ogóle co robić
