NAti streszczenia nie będzie, bo sama czytam o łebkach, jakoś nie mam głowy, fajnie,że już u siebie jesteście, ekspresowe tempo
Nela super,że wszystko się udało i było na wesoło, ja bym małą brała i nianie
Ayene miłej zabawy i szerokiej drogi
Morgaine a co z Niką,że podejrzewasz refluks? w ogóle jak Twoja malutka? rozbrykana czy cuś? nic nie piszesz o niej ostatnio

Dragonfly tzrymamy kciuki za szybki powrót do domku
Herbatita jak Wikusiowy katarek? lepiej już?
Asiunia no niektórzy mają nierówno pod sufitem,gdzie tu lody dawać...
u nas wsio ok, tzn po staremu, mamy skierowaie do neurologa znowu, termin na 5 grudnia,musze szukac prywatnie, dziś szczepienie i morfologia,więc pokłuta malutka na maksa, ale o dziwo 3 godzinny sen zaliczyła w dzien, pierwszy raz tak długi od...4 miesięcy?

no a ja 2 godzinki z nią, tzn bardziej leżałam,ale tak się słodko wtuliła i spała,że nie miałam serca wstać i dobrze nam tak razem było, Natusia dalej 7,4 czyli przez tydzien nic nie przybrała,hehe,ale że ostatnio tak dużo, to się nie martwię, w sumie powiem wam,ze życie jest piękniejsze jak odpuściłam butelkę i mamy jakiś rytm jedzeniowy, mleka wystarcza, bo rano kaszka, potem obiadek i owocek jeszcze, w międzyczasie lubi popić , jest fajniej jak nie przymuszam jej i ona jest spokojniejsza