ducha
Tymciowa mama :)
Helou 
Spaaaać mi się chce strasznie
. Niby położyłam się ok 23iej ale Tymek spał z nami od północy i M. miał jego nogi w boku a ja głowę, więc można sobie wyobrazić ile nam miejsca zostało w łóżku
. A to tutaj mamy 140 cm, dziecię jakieś 85, więc prosty rachunek.
W robocie cisza, wszyscy wyjechali na to spotkanie i niby ok, bo można by odpocząć psychicznie od nich ale roboty zostało dużo...
. Kawę trza zrobić i poodpisywać, ale chyba troszku zapomniałam co komu... ok, idę robić kawę i zaraz wracam...
ok, zrobiona, piję pyszniutką i piszę... ale co?!
nati, Ty co godzinę sprawdzałaś czy oddycha, ja na noc włączam czujnik oddechu, mimo, że łóżeczko 20 cm od łóżka stoi :-)
aenye, trudne pytanie kiedy do Gdyni przyjadę, jak nie ma brata to ciężko, bo nie mam z kim domu i psa zostawić
, aaaa no i gratki, że już tak fajnie Feluś je
.
baby, fajna ta klawiaturka - ale cena nie mała, choć to przecież na roczek ma być, czyli w sumie normalna.
Z tymi prezentami dla Adiego przykra sprawa faktycznie, Tymek dostał pod choinkę tyle, że się pod drzewkiem nie mieściły, chociaż na wigilii sami byliśmy... no i oczywiście, że nie liczy się za ile tylko, że jest :-). Ja w ogole jestem przeciwnikiem drogich prezentów bo potem rosna tacy mali materialiści jak chrześniak M. tylko, żeby kasę dostać.... no masakra (ma 15 lat). Teraz nasze dzidziki są malutkie i jeszcze nie kumają wartości prezentów, ale później będę sie starała dawać drobne prezenty na urodziny, pod choinke itp, a takie rzeczy jak np. komputer będą kupowane tak po prostu jak będzie potrzeba, a nie jako prezent!
Aneczkaaa, ja myślę, że te kupy to po jedzonku dorosłym, Tymek tez większe wali jak zje z nami nasze żarcie
.
A w weekend zrobiłam mu spagetti, było tak pyszne, że połowę sama Mu wyżarłam i oczywiście nie użyłam ani ziarenka soli (ale ja w sumie sama dla nas mało używam). W tygodniu dostaje słoiki, a w weekendy staram się gotować. Taka ze mnie weekendowa mama
.
eywa, ano koło 100 mamy do siebie... czekaj sprawdzam dokładnie... 94,6 km mam od siebie do Ciebie
(mieszkam (obecnie) koło Szczecinka jeśli Ci to coś mówi)
mitaginka, popieram eywe - u nas też bardzo różnie z drzemkami i wieczornym zasypianiem, a tak pieknie było, maks 20:00 spał, a teraz.... uhuhuhu...
a Tymek na nununu wyciąga swój zacny paluszek i macha w prawo i w lewo - najczęściej robi to do psa bo wie, że jak ten chce go polizać czy mu coś zabrać lub za blisko nochalem zbliża sie do jego buzi to my mówimy Maboo - nie wolno! i Tymek robi wtedy tak paluszkiem
boskie to jest 
Spaaaać mi się chce strasznie
. Niby położyłam się ok 23iej ale Tymek spał z nami od północy i M. miał jego nogi w boku a ja głowę, więc można sobie wyobrazić ile nam miejsca zostało w łóżku
. A to tutaj mamy 140 cm, dziecię jakieś 85, więc prosty rachunek.W robocie cisza, wszyscy wyjechali na to spotkanie i niby ok, bo można by odpocząć psychicznie od nich ale roboty zostało dużo...
. Kawę trza zrobić i poodpisywać, ale chyba troszku zapomniałam co komu... ok, idę robić kawę i zaraz wracam...ok, zrobiona, piję pyszniutką i piszę... ale co?!
nati, Ty co godzinę sprawdzałaś czy oddycha, ja na noc włączam czujnik oddechu, mimo, że łóżeczko 20 cm od łóżka stoi :-)
aenye, trudne pytanie kiedy do Gdyni przyjadę, jak nie ma brata to ciężko, bo nie mam z kim domu i psa zostawić
, aaaa no i gratki, że już tak fajnie Feluś je
.baby, fajna ta klawiaturka - ale cena nie mała, choć to przecież na roczek ma być, czyli w sumie normalna.
Z tymi prezentami dla Adiego przykra sprawa faktycznie, Tymek dostał pod choinkę tyle, że się pod drzewkiem nie mieściły, chociaż na wigilii sami byliśmy... no i oczywiście, że nie liczy się za ile tylko, że jest :-). Ja w ogole jestem przeciwnikiem drogich prezentów bo potem rosna tacy mali materialiści jak chrześniak M. tylko, żeby kasę dostać.... no masakra (ma 15 lat). Teraz nasze dzidziki są malutkie i jeszcze nie kumają wartości prezentów, ale później będę sie starała dawać drobne prezenty na urodziny, pod choinke itp, a takie rzeczy jak np. komputer będą kupowane tak po prostu jak będzie potrzeba, a nie jako prezent!
Aneczkaaa, ja myślę, że te kupy to po jedzonku dorosłym, Tymek tez większe wali jak zje z nami nasze żarcie
.A w weekend zrobiłam mu spagetti, było tak pyszne, że połowę sama Mu wyżarłam i oczywiście nie użyłam ani ziarenka soli (ale ja w sumie sama dla nas mało używam). W tygodniu dostaje słoiki, a w weekendy staram się gotować. Taka ze mnie weekendowa mama
.eywa, ano koło 100 mamy do siebie... czekaj sprawdzam dokładnie... 94,6 km mam od siebie do Ciebie
(mieszkam (obecnie) koło Szczecinka jeśli Ci to coś mówi)mitaginka, popieram eywe - u nas też bardzo różnie z drzemkami i wieczornym zasypianiem, a tak pieknie było, maks 20:00 spał, a teraz.... uhuhuhu...
a Tymek na nununu wyciąga swój zacny paluszek i macha w prawo i w lewo - najczęściej robi to do psa bo wie, że jak ten chce go polizać czy mu coś zabrać lub za blisko nochalem zbliża sie do jego buzi to my mówimy Maboo - nie wolno! i Tymek robi wtedy tak paluszkiem
boskie to jest
ani na gwiazdkę, ani na urodziny/imieniny 
