kupiliśmy jej tablicę znikopis i jak oglądałysmy baję to murzynek bambo miał tablicę, więc spytałam, czy chce taką i powiedziała, że tak, więc poprosiłyśmy o to w liście ;-)
u nas weekend średni, tzn. w piatek akurat ja odbierałam Martynkę ze żłobka, przychodzę, a pani mówi, że właśnie przed chwilą po obiadku Martynka zwymiotowała wszystko... zmartwiłam się bardzo, bo to pierwszy raz. Poszłyśmy do domu i było ok, zachowywała się normalnie. Chciałam dać jej ryż z jabłkiem, sucharki, ale nie chciała w sumie nic jeść. O 18 zwymiotowała znów. Bardzo dużo. Noc ok, wymioty się nie powtórzyły. Za to wczoraj miała cały dzień biegunkę, ale poza tym wsz ok. Bawiła się normalnie, jadła (oczywiście dietka). Nie wiem, co to było... w żłobku w pt jadła pierogi i mam wrażenie, że siadły jej na brzuszku... bo chyba gdyby to był wirus, to miałaby też temperaturę...