Kurczę, jestem padnięta :-) Od 10 dopiero udało mi się usiąść, bo cały czas miałam coś do zrobienia :-) Najpierw obiad. A że gołąbki robiłam pierwszy raz, to troszkę czasu mi to zajęło. Potem wysprzątałam mieszkanie, tak, że całe lśni :-) A teraz dopiero skończyłam piec. Dla jutrzejszych gości upiekłam napoleonki i muffinki: tradycyjne, z czekoladą i z marmoladą. Wszystko wyszło pysznie, a ja jestem zmęczona, ale zadowolona. Teraz wreszcie mogę zasiąść do książki, bo z 500 str. zostało mi tylko 140. Czytam ją dopiero 3 dni, ale jest tak wciągająca, że jak już zacznę, to pochłania mnie na dobre :-)
Życzę Wam miłego weekendu :-)
Życzę Wam miłego weekendu :-)

Ale najgorzej jak u kogoś jestem albo jak mamy gości
Powstrzymuję się a potem mam mega wzdęcie i bolący brzuszek.
kocham kappahl. pamietam (i na to licze teraz tez) ze jak Maks sie rodzil, to poszlam do k. i za 220zl na mega przecenach zrobilam mu prawie cala wyprawke, ponad 20sztuk. dresy, pizamki, body, spodenki, bluzeczki.. wsio.