nati_k
super mama
w koncu usiadlam, mam dosc. Ale jeszcze tylko 1 musze wyjsc :-)
ogolnie wole zime nie lubie lata za gorąco jak dla mnie. ale ta zima jest paskudna jak to moja corka powiedziala chodze jak pingwin. bardzo ciezko mi sie chodzi, slisko jak chole..
a w zaspach utykam :-(
bylysmy na tzw "bilansie 13-sto latkow" i wlasciwie nie wiem po co ciagnelam moja oslabiona jeszcze corke. wizyta wygladala mniej wiecej tak:
- zdrowa
- tak, ostatnio miala grype żołądkową ale ogolnie zdrowa
dr podpisal kartke, wyrwal kartke z ksiazeczki i do widzenia.
z mniejszymi dziecmi naszczescie jest to bardziej dokladne badanie.
cocosova- jeszcze raz gratuluje synka, Julek ładne imie. w 5 klasie podstawowki mialam kolege Julka ale byl przystojny, wszystkie dziewczyny za nim lataly
, nie lubil tego imienia. Mowilo sie do niego Juliusz- bo Julek to jak by ktos seplenil Jurek 
mitaginka- nie denerwuj sie szpitalem, przebadaja Cie i pewnie po 2-3 dniach wypuszcza, lepsze takie rozwiazanie niz faszerowac sie lekami niepotrzebnie.
a ja lubie szpitale:-), bylam co prawda tylko 2 razy. pierwszy jako dziecko i to nie bylo fajnie, 2 po porodzie i wtedy bylo ok. pelno rak do pomocy, objad podany, dziecko wykapane. a teraz tez bym sobie odpoczela w szpitalu.
ogolnie wole zime nie lubie lata za gorąco jak dla mnie. ale ta zima jest paskudna jak to moja corka powiedziala chodze jak pingwin. bardzo ciezko mi sie chodzi, slisko jak chole..
a w zaspach utykam :-(
bylysmy na tzw "bilansie 13-sto latkow" i wlasciwie nie wiem po co ciagnelam moja oslabiona jeszcze corke. wizyta wygladala mniej wiecej tak:
- zdrowa
- tak, ostatnio miala grype żołądkową ale ogolnie zdrowa
dr podpisal kartke, wyrwal kartke z ksiazeczki i do widzenia.
z mniejszymi dziecmi naszczescie jest to bardziej dokladne badanie.
cocosova- jeszcze raz gratuluje synka, Julek ładne imie. w 5 klasie podstawowki mialam kolege Julka ale byl przystojny, wszystkie dziewczyny za nim lataly
, nie lubil tego imienia. Mowilo sie do niego Juliusz- bo Julek to jak by ktos seplenil Jurek 
mitaginka- nie denerwuj sie szpitalem, przebadaja Cie i pewnie po 2-3 dniach wypuszcza, lepsze takie rozwiazanie niz faszerowac sie lekami niepotrzebnie.
a ja lubie szpitale:-), bylam co prawda tylko 2 razy. pierwszy jako dziecko i to nie bylo fajnie, 2 po porodzie i wtedy bylo ok. pelno rak do pomocy, objad podany, dziecko wykapane. a teraz tez bym sobie odpoczela w szpitalu.