Natimój mąż na mnie brał L4 od rodzinnego lekarza, nie ze szpitala, ale może to zależy od szpitala...generalnie bez problemu.
co do szczepionek, jestem jak najbardziej przeciw, dziecko jak je karmimy ma naszą odporność, profesorkowie sobie mogą mówić co chcą, generalnie chcą po prostu sprzedać jak najwięcej i tyle, a ciężarne lubią dmuchać na zimne, wystarczy powiedzieć że to dla dobra dziecka i sprzedane! moje zdanie

ja szczepię dzieci tylko na podstawowe i obowiązkowe (oczywiście biorę szczepionki 5w1 bez przesady, to nie chodzi o kasę, ale o zdrowie!) lekarka zwróciła mi uwagę (mądry pediatra) że jakby szczepić na wszystko co podają to parenaście tyś zł na rok a tak naprawdę to jest też osłabienie naturalnej odporności człowieka. ja dziecka nie izoluję, jak ktoś ma katar czy jest przeziębiony to można nas odwiedzać (wiadomo grypa czy angina to nie) i zauważyłam że drugi synek jest bardzo odporny i nie łapie byle jakiego przeziębienia.
poród????kurcze dziewczyny wy tu o wyprawkach, zakupach, a dla mnie to nadal kupa czasu!! ja jestem jakaś dziwna. ale motywujecie mnie swoimi postami, nie powiem

jak tylko małż będzie miał jakiś dzień wolny to wybywam (pomijając fakt że dzisiaj byłam 1,5 godz w sklepie i mnie rbzuch bolał tak że myslalam ze dzidzi wypadnie)
wy jesteście pewne że urodzicie przed, dużo przed terminem, a ja się zastanawiam ile po....Starszak 5 dni przed, Młody 2 dni po (od 6mca zagrozenie porodem!! a potem nic!!) więc teraz to już nie wiem. Chcę okołoterminu bo to dłużej w domu posiedzę

ale z drugiej strony już to mieć za sobą i dzidzię przy sobie - przecież ona jest przy mnie tak blisko że bliżej się nie da, a mnie jej brakuje!! paranoja~~!!
Dziewczyny ile razy dziennie bierzecie luteinę. nei wiem czy kazała mi dwa razy czy trzy...czy to można przedawkować i czemu to służy?