reklama

Kwiecień 2011

wieczorkiem zagladłam,Hubert troszku pograł sobie na kompie,ja ogarnęłam mieszkanie,ale jeszcze trzeba trochę,zmęczona jestem,objedzona, aa mi glukoza po godzinie 50g, 126 wyszła .

skrzyneczka - życzę aby po ciąży cukrzyca minęła,i minie na pewno .




 
reklama
skrzyneczka głowa do góry!! A możesz z cukrzycą rodzić w tym szpitalu który sobie wybrałaś? Bo ja właśnie najbardziej tego się boję bo u mnie w miasteczku raczej takich porodów nie chcą bo nie ma sprzętu, więc gdyby co to muszę albo do Wrocławia (80km) albo do Poznania (140km).... no ale jeszcze muszę zrobić próbę z 75g glukozy i zobaczymy (w pierwszej ciąży się udało) teraz piję sobie herbatkę z liści morwy żeby jakoś ten cukier opanować.
 
skrzyneczka głowa do góry!! A możesz z cukrzycą rodzić w tym szpitalu który sobie wybrałaś? Bo ja właśnie najbardziej tego się boję bo u mnie w miasteczku raczej takich porodów nie chcą bo nie ma sprzętu, więc gdyby co to muszę albo do Wrocławia (80km) albo do Poznania (140km).... no ale jeszcze muszę zrobić próbę z 75g glukozy i zobaczymy (w pierwszej ciąży się udało) teraz piję sobie herbatkę z liści morwy żeby jakoś ten cukier opanować.
A można w ciąży morwe? I pomaga? Kto ci zalecił?
 
hej dziewczyny! Wy się nie sypcie: nati, mitaginka, aenye. Będzie dobrze. Trzymam kciuki.

Skrzyneczka spokojnie, to częsta przypadłość, męcząca, ale na 100% dasz radę:tak:
 
hej :-) ja juz po IP. pod koniec te bole byly juz na tyle czeste i takie dziwnie regularne, tzn. bol - luz - bol - luz, pare godzin. przestraszylam sie, bo tak jakos porodowo. no ale wszystko ok, szyjka dluga i zamknieta (a jak), dzidziol w porzadku, skurczy brak. podlaczyli mnie pod ktg - no debiut w tej ciazy ;-) mlody uparcie kopal w urzadzenie, chyba probowal stracic. huk byl jak nie wiem.
no ale ok. mam brac nospe regularnie 3x dziennie 2tabl. lekarz kazal pozdrowic mojego prowadzacego ;-) i mowil, ze generalnie na tym etapie dzidzia sie mocno powieksza, 300gr tygodniowo przybiera, i macica sie rozlazi coraz bardziej, wiec stad najprawdopodobniej te bole.
no ale okropne to... naprawde jak na @, caly dzien, zadne leki nie pomagaja.. teraz tez troche boli. na noc wezme nospe znowu. jutro musze z domu wyjsc, wiec musze byc w formie.

a, i zapomnialam, mlody w tydzien przybral te 300gr, wazy 1150 :-) takze przybiera, nie bedzie gigantem, ale to i dobrze w sumie :-)
 
aenye - super, że wszystko w porządku. UFF. Trzymaj się w tym dwupaku jak najdłużej i oszczędzaj. Musisz młodego przekonać (nie wiem jak, siłą perswazji), że to nie najlepszy pomysł, stresować Mamusię i szykować do wcześniejszego wyjścia.
 
aenyeale mnie nastraszylas. ja leze i co chwile mi ten brzuch twardnie, potem luz, potem twardnie...ja to sie juz tez do niczego nie nadaje....najlepiej lezec, to nie mozliwe zeby te ciąże takie uciążliwe były...już wiem skąd ta nazwa hahahah
 
dzieki, dziewczyny, ale to chyba jakies moje panikarskie zapedy.. nie wiem, ale jakos nie pamietam, zebym w poprzednich ciazach miala takie bole dziwne. owszem, twardnienie brzucha to codziennosc, nawet nie zwracam na to uwagi, mam zawsze i wszedzie, jak tylko pochodze (chocby po domu). ale te dzisiejsze takie bardzo podobne do @, wlasciwie to gdybym byla w terminie to pomyslalabym, ze sie porod zaczal. a tu wyszlo, ze nic strasznego. sama juz nie wiem.

kurcze, jest teraz tyle cudnych wyprzedazy!.. a my juz kupe kasy wydalismy w tym miesiacu, a rachunki nie poplacone jeszcze!.. musze z malzem pogadac, ale on sam zalamany, bo w pracy chwilowo slabo, kontenery do placenia, ech...
 
aenye- Wiesz chyba lepiej byc nadwrażliwą i sprawdzić coś 3 razy niż potem pluć sobie w brodę.
Mnie tez brzuch twardnieje kilka razy dziennie i już się do tego przyzwyczaiłam, ale jakbym zaczęła mieć takie bóle to też bym spanikowała. Nie ma się w oczach rentgena nie ma jak sprawdzić czy wsio OK tylko w szpitalu.
Właśnie dlatego nie chodzę do sklepów bo mi się "sroczka" włączyła. Inna rzecz że sama to tylko 1 skrzyżowanie w każdą stronę najdalej, jakoś tak lękam się gdzieś dalej iść sama. Za to siedzę w necie i szukam okazji. :P
 
reklama
ja jak położę po sklepach to mnie tez zaczyna bolec brzuch ale sie przyzwyczaiła, że tak ma być. Od kilku dni boli mnie jaoś inaczej- może nie boli tylko mam uczucie jakbym sobie kość stłukła ( jak jazda na rowerze z ramą). Nie dokucza bardzo ale coś się dzieje. Pewnie kości zaczynają się rozstępować :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry