reklama

Kwiecień 2011

mitaginka- to zależy od szpitala, w tym w którym ja chcę rodzić dają ubranka dla dzieci na pobyt (można oczywiście przebrać dziecko w swoje ale raczej już się ich nie odzyska) oraz kosmetyki do pielęgnacji prócz chusteczek, pampersów i sudocremu to trzeba mieć swoje:tak: No ale pozostałe zakupy zrobić trzeba no i dla siebie trochę rzeczy bo tego w szpitalu nie dostanę.
 
reklama
...orzechow w domu brak-poprosilam synka zeby poszedl i kupil o dziwo...nie odmowil:szok:

ojej,to nie ladnie takie "awaryjne",tutaj o nic nie musisz sie prosic,pampersy,chusteczki,kremiki,pudry & co sa w kazdym pokoju,podpaski,podklady rowniez,personel mily,czasami trafi sie zolza ale rzadko.ciuszki sa szpitalne ale w dobrym stanie,dopiero ubierasz w swoje przy wypisie.pokoje 2 osobowe z lazienka (przynajmniej) tam gdzie rodzilam...ciekawe tylko jak bedzie z jedzeniem???
 
Mitaginko w moim szpitalu mają najczęściej pampersy oryginalne:tak: widziałam kiedyś jak oglądałam porodówkę co miały w magazynku hihihi, zresztą kolezance kiedyż brakło zanim mąż dowiózł (leżała tydzień) i dostała właśnie pampersy, a co do podpasek to niewiem czy mają, na pewno mają podkłady takie duże na łóżko, na zajęciach SR położna nam mówiła, że nie musimy mieć swoich, ja jednak wezmę ze dwa w razie czego. Wszystko zależy od szpitala i zasad jakie tam panują.
Aleksandra poproszę o kawałek ciasta jak upieczesz, ja stawiam do tego kawę a ekspresu, jaką kto woli, expresso, latte machiato itp
 
Ostatnia edycja:
mitaginka, co to za wstretny babsztyl:wściekła/y: takie nie powinny wogole tam pracowac.
U nas znowu jak trafilam do szpitala to prosza o pokazanie wkladki zeby mogli wydzieline zobaczyc. Z Joshem ich nie nosilam bo mi nie lecialo i jak w 25tc trafilam do szpitala, to mi dawali takie wklady poporodowe... Wiec pod wzgledem technicznym i humanitarnym sa wieki swietlne przed polska... Szkoda tylko ze lekarzy w tych bajkowych szpitalach brak:-( i ja glownie sie tego boje ze jak cos sie zacznie zlego dziac to kto mi pomoze... Jak tam same tepaki sa co nie widzieli przez 2 lata ze mam przepuchline pochwową:wściekła/y:

alexandra
a podzielisz sie? Ja tez mam ochote na ciasto... ale juz piec mu nie bede kazac bo chyba wyjdzie z siebie:-D
 
ciekawe tylko jak bedzie z jedzeniem???
u nas jest pycha... wlasnie sie smiejemy z kolezanka ze za czym najbardziej tesknimy to jedzenie szpitalne.... mmmmm pycha... normalnie rozpusta mnie czeka :D a najlepsze ze jak P byl u mnie to u tez dawalam pod pretekstem ze sie nie najadlam i chce dokladke :D hahaha i mielismy darmowe obiady
 
Mitiganko - nie ma co sie stresować tymi porządkami, jak sie maleństwo urodzi to napewno będzie pobieżnie;-) a ja jakąś tam pedantką też nie jestem, po prostu jak pracowałam to nawet przed ciążą nie miałam na t juz siły tylko padałam i zasypiałam. Brakowałao mi takich codziennych rytuałów...

a Baby_55 ma racje z tymi zakupami. Tak na prawde wszystko można kupić w internecie (allegro, itp), już nawet apteki internetowe nieźle funkcjonują) wiadmomo, np wózek to warto jednak na żywo zobaczyć ale całą resztę....spokojnie na upartego w necie. Ja też sporo uskuteczniam zakupów w ten cudowny sposób:-)
 
reklama
z wyjatkiem typowo niemieckiej kwasnej pieczeni...beeeeeeeeeeeee
bleee brzmi ochydnie... ale u nas tez jak widze fasolke na tostach, albo pomidory z puszki na tostach i wmawianie ze to smakuje jak pizza (gdzie tu jakiekolwiek podobienstwo) albo smierdzacaa kielbasa nie przypominajaca w smaku kielbasy, to mnie ochyda bierze....
Tyle ze u nas masz menu i sobie wybierasz co chcesz. Nie ma ze wszyscy maja to samo:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry