Witajcie mamuśki,
Adi- miałaś szczęście, że nic Wam się nie stało !
Nela, Laurka - ja mam podobnie w nocy wiercę się, spać nie mogę, też często mam wrażenie, że mogę wziac tylko pół oddechu.
Widzę dziewczynki, że chorujecie. Mnie na szczęście nic narazie nie bierze.
Wczoraj bylam na pierwszych zajeciach w szkole rodzenia. Bylo naprawdę miło. W piątek kolejne spotkanie. Polozna opowiadala o fizjologii porodu jak się do niego przygotowac, jak przygotowac się do szpitala, kiedy jechac do szpitala itd. Duzo ciekawych informacji.
Chyba w koncu czas się ogarnac, ubrac, wykapac, może ruszę na podbój second - handów w poszukiwnaiu jakichś słodkich ciuszków;p