witam wtorkowo
od 8,20 nadrabiam zaległości.. nawet na chwile nie odeszłam od kompa i wreszcie sie udało
smutno tu strasznie ostatnio...
ja z autopsji wiem że tworzenie związku z rozsądku, na siłę, dla dziecka jest totalnie bez sensu i z góry skazane na niepowodzenie!
Joll mam nadzieje że "klapki" opadną nie za późno.. Ja osobiście w żadne zmiany nie wierze i zostało mi udowodnione na mojej skórze, że nawet jak mówi że kocha i sie postara to po 2 tyg zapomni o tym i będzie znów to samo! Nie chcesz, nie pasuje- to narazie; twoja strata. i wiem że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i że życie wyrównuje wszystkie rachunki. i jakbym dalej tkwiła w iście chorym związku z ojcem Igi, gdzie były i kłamstwa i zdrady i jeszcze inne rzeczy to nie poznałabym kochanego mojego M i nie była tak szczęśliwa jak jestem! a dziecko?? Dziecko ma ojca, jest kochane i ma pełną zdrową rodzinę!
joll na pewno się wszystko ułoży, zobaczysz. czas leczy rany. Trzymam kciuki za najlepsza dla Ciebie i dziecka decyzję! I przy podejmowaniu jej patrz tylko na Wasze szczęście bo on na wasze nie patrzył jak odchodził...
Pisałyście x stron temu o skurczach w stopach. znam. naprawdę boli jak cholera.. Mama mi mówiła że jej pomagało masowanie i rozciąganie. nie wiem?! mnie nie..
i na pewno coś jeszcze miałam napisać.. ech
M mój śpi jeszcze a córe do przedszkola zawiozłam po 8 i nudzi mi sie..