asiunia biedactwo. ja cie rozumiem w 100%. też tak miałam przy Młodym, teraz M zmądrzał i jak widzi jak coś robię to każe mi przestać, sam też pomaga i każe mi się nie przemęczać, ale pamiętam doskonale ile się w tamtej ciąży ubeczałam. tak słabo się czułam i te txty że inne też są w ciąży i nie przeżywają!!
a skąd oni wiedzą co 'inne'w domu robią? a może g...robią, mężowie wszystko za nie, to nie przeżywają!!
nei wywalaj go z domu, przejdzie mu

ja to już nawet się zaczęłam zastanawiać czy nie udawać jakiegoś mega bólu albo coś, żeby nim potrzepało i żeby się przestraszył, ale to głupi pomysł, tak mi tylko przeleciał przez głowę!
kurde powinnyśmy założyć wątek ' nasi faceci i problemy z nimi'!!
trzymaj się. swoją drogą co mu przeszkadza czy leżysz z kompem czy bez?

mój też jak widzi forum to już komentuje, ale z drugiej strony to forum ma dla nas działanie iście psychologiczne. wygadamy się tutaj, wyżalimy, ponarzekamy co nas boli i gdize, radością się podzielimy....po co nam oni?

nawet ciuchy wy widziałyście dla mojej córy a M nie!! no i wy przynajmniej jakieś ochy i achy walnęłyście,a on by powiedział: no ładne.
finita la comedia!