reklama

Kwiecień 2011

reklama
mysle, ze piersza bedzie wlasnie mega30 bo ma blizniaczki a potem to juz poleci!!!, ja tak na polowe marca sie szykuje ale moze bedzie i dluzej.
Tak polecialam do Biedronki, tzn z psem a przy okazji tam no i kupilam pepsi 1,5 za litr i ciasteczka i sie obzeram.

Ale po urodzeniu tez tu bedziemy, my fanatyczki na pewno wiec nikt do siebie pisac nie bedzie :)
 
Ostatnia edycja:
...wczesniakow tez nikomu nie zycze,przezylam to z oskarem i nie chcialabym powtorki.

mitaginka -
nie zostaniesz sama,tez mam koncowke kwietnia...:o)

termin zrobilam na jutro - 10.30.mam dostac jakis aparacik,etc...co to jeszcze czlowieka czeka:shocked2:
 
nati- ja tez chciałabym w marcu. Sama jestem z marca a im dłużej czeka i rozmyślam tym bardziej sie boję. Moja bratowa miała temin na 4 kwietnia ale chyba w marcu ja ty będzie zaczynała. No ja spadam oporządzić się bo do szpitala jak codziennie do taty jadę ( wczoraj dostał 2 jednostki krwi ale i tak wszystko wylądowało w worku z kałem) a później zobaczy się co mąż z tym adwokaciną wymyślili na tema kasy za samochód:(. normalnie wszystko nie tak. A i najważniejsze dziś wizyta o 15-stej:). A zanim końcówka kwietnia urodzi to te z początku wrócą. Wtedy się zacznie :)
 
Dzień dobry! :-) Ja wybrałam się dzisiaj do lekarza, ale w przychodni wisiała kartka, że dzisiaj nie przyjmuje, więc niestety muszę czekać tydzień na kolejną wizytę :-( No ale przynajmniej odebrałam wyniki krwi. Na moje oko wydają się być w normie, więc skonsultuję to też dopiero na wizycie. Kiły nie mam, żółtaczki też :-P Tylko wyniku na hiv jeszcze nie było. MAm nadzieję, że też nie mam ;-P
Mitaginka dobrze, że po przychodni poszłam na zakupy i kupiłam 2 pączki, które chodzą za mną od tygodnia, bo znowu byś mi smaka narobiła ;-) Aaaa i w biedronce kupiłam rajstopki w rozm. 68. Zobaczcie sobie tutaj, bo niektóre są naprawdę ładne: http://www.biedronka.pl/cms/img/u/Non_food/nf_2011.01.17/02/04_b.jpg . Ja kupiłam te pierwsze z prawej, ale u nas już były nieźle przebrane.

dzięki za cynk już wysłałam mamę :-D

anawoj Konrad to najpiękniejsze i najbardziej męskie imię męskie:) wg mnie of course;) i pewnie Ciebie też hihi

Mój Starszak się tak nazywa i jak byłam z Młodym w ciąży to kompletnie żadne imię mi się nie podobało tylko Konrad i Antek, no ale Starszak to Konrad Antoni więc trzeba było coś wymyślić. chociaż Antoni Konrad....hmmm za późno anyway;)

Małż ma syndrom wicia gniazda. wyciąga wszystko z szaf, strychów, schowków, piwnic...i wyrzuca co niechciane, niepotrzebne (w każdej ciąży tak ma, mojej ciąży hihi)

przynajmniej będzie czysto, ja tam jestem przeciwniczką 'to się może jeszcze przydać' i wg mnie najlepiej wywalać wszystko i przynajmniej jest porządek a w domu parę gratów...no ale fakt czasem coś nie używane przez rok, dwa się rpzydaje i nie trzeba kasy wydawać...och i bądź tu mądry jak tu żyć.

co do ciąży, to jeszcze 2 tyg. temu pisalam 'KIEDY BEDZIE KWIECIEN??!!' a teraz chce przedłużyć te niecałe 3 mce jeszcze. chyba jako jedyna z was.
Zdałam sobie sprawę, że to chyba ostatni raz doświadczam ciąży, tego że dzidzia w brzuszku mi się rusza, tej niesamowitej miłości płynącej z instynktu macierzyńskiego, tej świadomości że nie jestem sama dla siebie, że mam teraz misję niejako:) potem moment, w którym położą mi niemowlaczka na brzuchu i cały ból porodowy pójdzie w niepamięć.
chcę delektować się tymi ostatnimi trzema miesiącami miłości. kiedy jeszcze dziecko nie płacze, nie trzeba go karmić, przewijać, ma wszystko czego potrzeba, wszystko!!
i mimo trudu, bólów chcę żeby te 3 mce trwały jak najdłużej:)

wiem że potem przyjdą trudy dnia codziennego i sielanka sam na sam z dzidzią szybko się skończy. starsze rodzeństwo, obowiązki codzienne... już wiem, że to na co czekamy szybko przerodzi się w kierat codzienności, która również, bo b.dobrym zorganizowaniu, może być, a nawet dla mnie jest, radością.

i nawet czuję się atrakcyjna z tym brzuszkiem!! czuję się piękna i szczupła mimo kilogramów!!

ach jak ta ciąża zmienia nastroje hihi

życzę wam kobitki, abyście mimo bólu, trudu, leżenia, pewnie nawet strachu o dzidzię, delektował się tym ostatnim trymestrem, delektowały podniebienie bo nic tak dobrze nie smakuje jak to na co mamy ochotę w ciąży!! na wszystko przyjdzie czas.... :)

to chyba tak jak mój. Podczas mojego pobytu w szpitalu coś mu się przestawiło i jak do tej pory nie mogłam go do niczego zmotywować to od powrotu słyszę że już zabiera się za remont i co trzeba kupić i co trzeba zrobić, w końcu wysłał wózek do naprawy itd. itp. :-D:-D:-D

...doberek dziewczynki,

tak jak sie spodziewalam...cukrzyca ciazowa :wściekła/y:...nic mi nie pozostaje jak wizyta u diabetologa...ide robic termin...

współczuję i trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze

Co do wczesnego rodzenia to ja właśnie leżałam z dziewczyną która od 19 tygodnia miała założony szef na dużych dawkach fenoterolu i też miała wcześniej urodzić. Z racji tego jak ściągnęli jej szef leżała aż do porodu. Jak się okazało leżała 5 tygodni bo przenosiła 2 i musieli jej wywoływać.... Tak więc ja bym się nie nastawiała.

Kacpra urodziłam szybko. W tedy miałam tą sytuacje że szyjka mi się do 30 mm wydłużyła a teraz ma zaledwie 24mm i się nie wydłuża a w dodatku jest cała rozpulchniona zamiast twarda. Może się sytuacja powtórzyć i na tą się szykuję ale naprawde wolała bym przenosić a nie mieć później tyle stresów co z Kacprem.
W pierwszej ciąży chciałam jak najszybciej urodzić raz że maiłam dość skurczów bardzo bolesnych a dwa żeby w końcu mieć dzidzię przy sobie teraz pod koniec to chyba będę plackiem leżała żeby jak najdłużej w brzuchu został.
 
jak sie beda marcowki rozpakowywac to wtedy mysle ze mozemy miec sie na bacznosci :)
a jak ja bym chciala poprac i poprasowac te ciuszki, pieluchy itp ale teraz to jeszcze za szybko gdzies za msc zaczne
 
Ostatnia edycja:
ja lubie "na deser zostawic to co najlepsze" wiec im pozniej zaczne tym lepiej. :-), bo jak to zrobie jutro to juz mnie nie bedzie cieszyc mysl ze to bede robic :-)
 
reklama
ja też uważam że większość przenosi albo urodzi okołoterminowo. zawsze tak się człowiekow zdaje, a potem jak powiedzą można rodzić to lipa! albo stres odpada i się wyluzowuje wszystko no nie wiem.
Przy starszaku (rozwarcie na 2 cm od 8go mca - w maju poiwedzieli mi ze urodzę do 10 dni (to byl początek maja), termin miałam na 18 czerwca, urodziłam 13go czyli miesiąc później
przy Młodym rozwarcie od 6go mca i leżenie! lekarz straszył że jak się w 6tym rozpakuję todzidzia nie ma szans na przeżycie. rozpakowałam się 2 dni po terminie, mam wrażenie na siłę - chodzenie po schodach itakie tam pierdoły jak olej rycynowy:D
teraz od razu się nastawiam na 13-20 kwietnia i tyle!
a co do bliźniaków, to się wcześniej rodzą ale matka dostaje w 8mym mcu(nie wiem dokladnie ktory tydzien, jakiś zastrzyk na rozwój płuc dzieciątek, leży potem ok.tygodnia w szpitalu no i w zależności potem od obserwacji lekarzy czy dzidzie gotwe, się rodzą(przynajmniej przy cc przy bliźniakach tak jest, nie jak przy SN) także 8my miesiąc raczej jest gorszy niż 7my do porodu - bo płuca w trakcie rozwoju, a w 7mym to w inkubatorze dochodzą. tak słyszałam. ja tam chcę się w terminie czyli 36-40 tydzień rozpakować. 36 już jest bezpiecznie:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry