reklama

Kwiecień 2011

Cucumber, chyba czytałyśmy to samo- M jak mama :-) A w ogóle, to która gazetka Wam najbardziej "leży"? Z tych dla kobiet w ciąży oczywiście.
Chyba na pewno :D Mi najbardziej pasuje właśnie M jak mama.

mitaginka- a ja to bym nawet chciała wcześniej, mniejsze bobo, i tak nas to nie ominie a im dłużej czeakamy tym więcej strachu.
Ja też bym chciała jak najszybciej mieć Małą przy sobie, ale jak pomyślę, że gdyby się wcześniej urodziła to by mi ją zabrali do inkubatora i bym się martwiła codziennie to stwierdzam, że do 38 tygodnia się zaciskam i nie rodzę wcześniej. No ale jakby mi się zaczął poród już w 38 to bym nie narzekała ;) Ale gdybać to sobie mogę, i tak nie mam na to wpływu ;)
 
reklama
Dzień dobry!

alexandra bardzo współczuje cukrzycy:( trzymaj się dzielnie!

mitaginka
ja tu z Tobą będę :) też mam na koniec kwietnia, choć marzy mi się że już na święta będę mieć Kornela w domqu.

aenye należy Ci się !!! ja wogólę podziwiam Twoje nastawienie. Pewnie z dwoma chłopcami masz co robić...

A nam się szykuje przeprowadzka przed porodem :szok: właściciele wczoraj podali swoją cenę za jaką chcą sprzedać mieszkanie..500000tys prawie... oszaleli kompletnie.Teraz mamy dwa miesiące na znalezienie mieszkania, kredyt i przeprowadzkę...:wściekła/y:
 
o matka. ja juz się boję. Mi lekarka dodała kila dni do przodu na termin. Więc sobie myslę, że jak wcześniej to może na marzec się nastwić a jak przenoszę no to o maj?
 
Ostatnia edycja:
...doberek dziewczynki,

tak jak sie spodziewalam...cukrzyca ciazowa :wściekła/y:...nic mi nie pozostaje jak wizyta u diabetologa...ide robic termin...


to witam w klubie:-( ja też niestety. W piątek umówiłam sie ze swoim ginem u niego na oddziale, żeby pogadać co i jak...jestem tym naprawde przygnębiona. Wczoraj cały dzień szukałam informacji w necie i już od wczoraj sie pilnuje ostro z dietą.

do tego żeby było weselej tak sie wczoraj "rozłożyłam" po południo, cały wieczór i noc gorączka, dzis też nie za bardzo, ale chyba troche mniejsza. Czuje sie potworrrrnieeee. Już dawno taka nie byłam chora....

a dużo miałaś przekroczone normy? (może pisałaś ale ja od 2 dni nie czytałam forum, a same wiecie ile tego pewnie), bo ja po 2 godzinach 75g - 151(norma 140).....
 
lilou :szok: a u was jakie ceny? dla mnie 500tys za mieszkanie to normalka, niestety. tzn na gdynie, w rumi taniej, ale tu juz nie chce mieszkac, za nic. juz ustalilismy z mezem, ze albo gdynia, albo suchy dwor i dom. ech. marzy mi sie wyprowadzka, totalnie.. tak bym chciala..! ale co z tego, pomarzyc mozna..

i dzieki za slowa - ale tak naprawde przy dwoch jest chyba mniej roboty niz przy jednym :-) czasem, jak jeden jest tylko w domu, bo chory czy cos innego, to mam wiecej utrapienia niz z dwojka :-) ciagle zamecza mnie, zeby sie z nim bawic, dac to, czy tamto.. a jak sa razem to mam ich z glowy ;-)

ale ostatnio fajnie, odkrylismy memo (kiedys gralismy z nimi w wersje dla malucha - odwracalismy obrazkami do gory i musieli tak szukac par :-) ale to bylo nuuudne ;-) ) - i codziennie gramy! w biedronie kupilam kilka dni temu nowe, w carsy. sa super, b. dobra jakosc, tak w ogole, ale najwazniejsze - az 48 kart! i oni sobie daja SUPER rade :-) sami graja, my niby z nimi w parach, ale tylko 'kontrolujemy ruch', tzn mowimy, teraz Masiu, teraz Filip, bo jechaliby bez kolejki caly czas :-)
i mamy sukcesy - obaj zaskakujaco dobrze graja, ale bija sobie nawzajem brawo, jak ktorys znajdzie. Filip na poczatku nie umial przegrywac, plakal i psul humor wszystkim. ale przeszlo mu, juz nie traktuje porazek tak osobiscie :-)

ale nie powiedzialam Wam, ze niestety ponieslismy kleske z pieluchami.. wczoraj w nocy D skapitulowal i zalozyl ja Filipowi. niestety, ciagle sika - dwa razy na noc nieraz, koszmar. ktoras kiedys pisala o wysadzaniu - jeny, od roku jakos wysadzamy w nocy i nic. ja juz nie mam sily ich po nocy targac na rekach do kibla i zwyczajnie tez nie chce mi sie. przykro mi strasznie. Fiol jakos sie nie rpzejal porazka, wiec ja mam w nosie, bede miala czterolatka z pielucha. ech.
 
aenye no ceny różne, ale zależy od lokalizacji. tu babka grubo przesadziła, w tym samym bloku na jest za 420 i to z garażem. My tak liczyliśmy 400tys.
Siedzę i szukam teraz mieszkania:/
Co do siusiania to wczoraj właśnie spotkałam się z koleżanką, jej synek ma 5 lat, a ciągle na noc pielucha, bo siusia po 3 razy. I teraz są pod obserwacją nefrologa. A dużo pije Filip na noc?
Co do gier to super sprawa:) wogóle fajną różnicę wieku masz, więc mogą się bawić ze sobą. Rewelacja:)
 
Hej dziewczyny,

ja dopiero doczytałam ten wątek.Uff..
Na początek alexandra i antonina współczuję dziewczynki. A ostatnio myślałam,że jakoś nas te cukrzyce omijają, a tu niestety. Trzymajcie się babeczki, trzymam kciuki.

Aenye nie przejmuj się tak mocno tym siusianiem. Odetchniecie i znowu spróbujecie. Na spokojnie:) Zawsze mnie rozbawisz swoim podejściem, rewelacja.

Co do porodów, to ja chcę nawet przenosić, ale już na 100% nie wcześniej. Mi ten remont musi się skończyć. Ja mogę nastawiać się na drugą połowę kwietnia. Kto ze mną?
 
reklama
aenye, wczoraj robiłam quiche :D Fajna sprawa, szczególnie jak polałam ketchupem po wyjęciu z piekarnika :) Tylko nie chciało mi się iść po ciasto francuskie i znalazłam w necie przepis na ciasto. No i jakieś średnie wyszło. Następnym razem zrobię z gotowym. Ale z boczkiem pyyycha :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry