reklama

Kwiecień 2011

cucumber moim zdaniem masz rację. ja usunęłam swój profil z nk i nie chcę tam żadnych zdjęć wstawiać ani widzieć swoich. mam do tego prawo i gdyby moja mama je wstawiała po prostu bym zabroniła. nie można decydować za kogoś...

Witam cieplutko ;) troszkę mnie nie było ale nie miałam dostępu do internetu.. jak mija wam wieczór jak się czujecie? ;)

Agateczka wróciłaś od rodziców? :) jak minął weekend
 
reklama
Aligatorku, wielkie buziaki.. musi bolec, najbardziej serducho ze strachu.. wspolczuje.

skurcze na 100 juz sa calkiem bolesne.. to naprawde nie przelewki :-( doskonale pamietam, jak mi w czasie porodu dochodzily do setki.. bolalo jak diabli..

naprawde, z calych sil trzymam za was kciuki, silne z was baby i MUSI byc dobrze!!!! pamietaj!!! Ty zdrowy maluszek, ja dziewczynka!!!!!!! ja nadziei nie stracilam ;-) do porodu bede sie ludzic - a Ty zaciskaj nogi!!!!!

agateczko
, jestes u rodzicow czy jak? nie probowalas pogadac z facetem?

my spedzilismy mily dzionek :-) fajnie!
 
hej a wróciłam 2 dni mnie nie widział zadzwonił i mówi "jedziesz ze mna do domu" nie umiał mi powiedziec nie umiał wytłumaczyc dlaczego tak mnie potraktował.. ale napisał w esie co czuje że bardzo mnie kocha i chce juz zeby dzidzia była z nami... ;) jak nigdy go mocno dzidzia kopać nie chciała tak wczoraj jak juz spaliśmy razem u rodziców skopało go tak że aż w zachwyty wpadł ;);D ja wiem juz ta moja dzidzia kochana mówiła "tato no no no nie wolno tak denerwować mamusi ;) "

:) cieszę się Twoim szczęściem. mam nadzieję, że nie zrozumiał tego tylko na chwilę. życzę Wam trojgu duuuużo miłości i szczęścia:)
 
cucumber no nie dziwię się, że się zdenerwowałaś za te zdjęcia...zwłaszcza, że ich zamieszczenie to chyba trochę na pokaz...

aeyne skoro skurcze dochodzące do 100 bolą, to jak muszą boleć dochodzące do 240, o których pisała nati? Kiedy one występują?
 
mitaginko, u mnie pewnie inaczej, bo dwa razy rodzilam na oxytocynie, wiec masakrycznie bolaly wszystkie skurcze. nie wiem w ogole, czy i kiedy mialam te 240. mnie kazdy skurcz bolal bardzo. a pamietam, ze ciagle lezalam pod ktg i widzialam te wykresy - mnie napieprzalo az milo, a pielegniary przychodzily, sprawdzaly wykresy, patrzyly i mnie wkurzaly, mowiac: skurcze tylko 50? skurcze tylko 100? to podkrecimy to oxy... a ja juz zwijalam sie na lozku.
ale 100 to naprawde duzo. polowa skali, jakby nie patrzec.
 
Witojcie

Wkoncu sie skonczyl ten weekend:happy:

Jestem coraz bardziej wykonczona i coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ze wczesniej wyskocze.
Zakupilam kilka ślicnych fatałaszków dla malutkiej w promocji, musze fotki porobic i sie wam pochalic ale to jak znajde chilke.

Przepraszam ze tak samolubnie ale ie nadrobilam nic i nie wiem co sie dzieje, mam nadzieje ze Aligatorek jakos sie trzyma.

Spokojnej nocki brzuchatki:-)
 
Aligatorku musisz jakoś dać radę. Trzymamy mocno kciuki i pamiętaj, że jesteśmy z Tobą.

Agateczko życzę Wam powodzenia!:tak:

Ja dzisiaj po południu kompletnie nie miałam na nic siły. W sumie to wszystko mąż dzisiaj robił za mnie, ja tylko leżałam i ledwo dychałam. Nie wiem co się stało, już dawno nie miałam takiego spadku formy.
 
witam rano
Cos mialam napisac ale oczywiscie skleroza :(
jade na badania a potem do mamy az wstyd sie przyznac nie widzialysmy sie od wigilii a mieszkamy max 20 min drogi od siebie. No coz w sumie taka sama droga ale jak ja nie pojade to mama zadko mnie odwiedzi- w sumie to dobrze ze na wyrazne zaproszenie przychodzi a nie bez zapowiedzi ale tez za zadko chyba zapraszam.
Milego dzionka
 
reklama
czesc dziewczyny!Podczytuje Was regularnie ,gorzej z pisaniem.Zreszta znow jestem po hardcorowych przezyciach,grozil mi porod przedwczesny,skurcze ,skrocona szyjka( 1.5 cm),szkoda gadac ...Sytuacja narazie opanowana ale nerwy to juz calkiem zszarpane.Wiem juz na pewno ze dzidzia urodzi sie wczesniej niz w kwietniu ,ale od poczatku podczytuje forum kwietniowe wiec czuje sie do niego przywiazana i do Was oczywiscie:)Wczoraj znowu sobie poplakalam ze nie moge buszowac po sklepach i cieszyc oczu tymi cudenkami dla bejbikow.Po wizycie u gina skradlam chwile i wskoczylam do DH na momencik przed zamknieciem ,cos udalo mi sie zlowic ,ale jak pomysle ze moglabym tak regularnie chodzic ,ogladac ,cos dokupywac to az lezka sie w oku kreci.Dzis misiek ktory czeka na Niunke byl strojony w fatalaszki jakie udalo mi sie ostatnio zdobyc.Ze to bylo zakupione wszystko na predce bo akurat mi Bonarke zamykali to nic do niczego nie pasuje :)i kazda rzecz jest w innym kolorze,mozna dostac oczoplasu:).biedny Misiek:)
Sciskam was mocno i 3majcie kciuki zebym jak najdluzej sie nie rozpakowala bo dzidzia jeszcze zbyt malutka:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry