O, ja też sobie zapisałam mitaginki numer kilka dni temu

Jest najczęściej na forum
Ale się właśnie pokłóciłam z mamą. A już było tak dobrze. I to moja wina. Nie mogłam się powstrzymać od komentarza i wywołałam wojnę. I tak pewnie wszystko zwali jak zwykle na mojego męża. A on akurat nie ma z tym nic wspólnego. Moja mama ciągle wstawia na nk moje zdjęcia bez mojej wiedzy i komentuje: moja wspaniała córcia i wspaniały zięć. Wstawiła chyba z 10 zdjęć z mojego ślubu:/ No i dzisiaj patrzę a tu wstawione zdjęcie moje z mężem, gdzie trzyma mnie za brzuszek i podpis: już się nie mogę doczekać mojej pierwszej wnusi, moja córka i zięć są tacy wspaniali. Kurde, coś mnie trafiło, bo nie zapyta czy może to opublikować, a ma w znajomych jakichś obcych ludzi, których sama nawet nie zna (głównie faceci, z którymi potem na gg flirtuje albo na portalach randkowych). Poza tym chwali się, jacy to jesteśmy wspaniali a jeszcze niedawno mówiła, że nie chce mieć z moim mężem nic wspólnego. No i jeszcze nigdy go do siebie nie zaprosiła, bo ciągle ma bałagan. Więc jej skomentowałam, że na zniecierpliwienie najlepsze jest jakieś zajęcie, np przygotowanie mieszkania, żeby ta wnusia mogła kiedyś babcię odwiedzić. No i zadzwoniła z pretensjami, dostała furii dosłownie.
Moja mama zawsze się mną chwaliła, ale żeby mi to wprost powiedzieć to nigdy. Poza tym od ponad pół roku nie byłam u niej a mieszka nie tak daleko. Ma tam rzeczywiście taki bałagan, że nie mam ochoty, szczególnie w ciąży tam chodzić. Od sierpnia obiecuje, że posprząta, bo będzie babcią. I nic. Żeby jeszcze była zapracowana, ale nie pracuje, siedzi całymi dniami przy komputerze. Mogłam się powstrzymać od tego komentarza, ale nie wytrzymałam. Trochę jestem na siebie zła, bo teraz mi znowu będzie nerwy psuła.
Ehh, musiałam się wyżalić komuś. Mąż na treningu i nie mam komu powiedzieć.
EDIT: właśnie policzyłam. Ma nie 10 zdjęć, ale 18 z mojego ślubu.