A
asiunia876
Gość
Witam sie porannie 
z 2 dni mnie nie bylo, a stron tyle ze hoho
Aligatorku trzymam kciuki zebys pozostala w 2paku jak najdluzej!
A Pandorka to niezle wystrzelila z tymi tematami. Nie wiem jak wy ale ja planuje jeszcze z minimum 2 miesiace w 2paku pochodzic
No i tak doszlo do mnie ze rzeczywiscie juz nie dlugo, zaraz za chwile, bedziemy sie rozpakowywac...:-) szok normalnie szok...
A ja nie moge spac od 2 nocy w zasadzie od powrotu od gina, bo wam nie napisalam, ale Madi ma pepowine wokol szyji... i tak jak gin mnie namawial znowu na porod SN tak teraz powiedzial ze mam sama zadecydowac... Ja wole nie ryzykowac i zostac przy swoim czyli CC, zwlaszcza teraz jak to zobaczylam...:-( i tak teraz sie martwie i wciaz słucham i czy dzidziol sie rusza zeby na czas moc zareagowac....
Doktor wprawdzie powiedzial ze pepowina zawsze jest gdzies wokol szyji, bo gdzies musi sie podziac, ale ja pamietam jak Josha urodzilam owinietego i calego fioletowego to strach pomyslec co by sie dzialo jakby porod sie jeszcze przedluzyl o pare minut... buuuu nie jestem w stanie o niczym innym myslec i wciaz mam czarne mysli...
:-(
z 2 dni mnie nie bylo, a stron tyle ze hoho
Aligatorku trzymam kciuki zebys pozostala w 2paku jak najdluzej!
A Pandorka to niezle wystrzelila z tymi tematami. Nie wiem jak wy ale ja planuje jeszcze z minimum 2 miesiace w 2paku pochodzic

No i tak doszlo do mnie ze rzeczywiscie juz nie dlugo, zaraz za chwile, bedziemy sie rozpakowywac...:-) szok normalnie szok...
A ja nie moge spac od 2 nocy w zasadzie od powrotu od gina, bo wam nie napisalam, ale Madi ma pepowine wokol szyji... i tak jak gin mnie namawial znowu na porod SN tak teraz powiedzial ze mam sama zadecydowac... Ja wole nie ryzykowac i zostac przy swoim czyli CC, zwlaszcza teraz jak to zobaczylam...:-( i tak teraz sie martwie i wciaz słucham i czy dzidziol sie rusza zeby na czas moc zareagowac....
Doktor wprawdzie powiedzial ze pepowina zawsze jest gdzies wokol szyji, bo gdzies musi sie podziac, ale ja pamietam jak Josha urodzilam owinietego i calego fioletowego to strach pomyslec co by sie dzialo jakby porod sie jeszcze przedluzyl o pare minut... buuuu nie jestem w stanie o niczym innym myslec i wciaz mam czarne mysli...
:-(